wtorek, 14 listopada 2017

Ktoś umarł? TO BYŁ SPISEK, MOI DRODZY.

Nr. recenzji: 165
Tytuł: "Spisek Scenarzystów"
Autor: Wojciech Nerkowski
Liczba stron: 400
Data polskiego wydania: 30 sierpnia 2017
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ocena: 5/10

Zdecydowałam się, by przeczytać tę książkę oczywiście po wzmiance "komedia kryminalna". Połączenie wartkiej akcji, zagadek i solidnej dawki humoru od zawsze przemawia do wielu czytelników, w tym do mnie, nic dziwnego więc, że "Spisek scenarzystów" na pierwszy rzut oka wydaje się wielu książką idealną. Niemniej nic nie jest doskonałe...

Umiera producentka popularnego serialu kryminalnego. Paloma wysłała w piątek wieczorem ostatniego maila, a potem popełniła samobójstwo. Nikt nie jest w stanie w to uwierzyć. Sprawą zajmuje się policja, ale scenarzyści mają swoje domysły. Oczywistym jest, że osoby, które na co dzień wymyślają morderstwa na plan filmowy, nie będą w stanie przez dłuższy czas nie mieć swoich podejrzeń. Zaczynają prowadzić własne śledztwo, w którym podejrzani są wszyscy, bo każdy mógł mieć motyw. Jak dojdą do prawdy i co ona zmieni w ich życiu? W dodatku, dlaczego wraz z odejściem producentki serial ma tworzyć jedne ze swoich ostatnich odcinków?

Ile książek kupisz za wygraną na loterii?

Nr. recenzji: 163
Tytuł: "Szczęście w miłości"
Autor: Kasie West
Liczba stron: 400
Data polskiego wydania: 11 października 2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: -7/10

Książki pani West zawsze są warte uwagi. Myślę, że udowadnia to pięć innych recenzji na moim blogu, których ocena ani razu nie spadła poniżej siódemki  
kliknij, by zobaczyć inne recenzje |. Cóż, udowadnia to też, że jeśli jedna z nich przypadła ci do gustu, to inne także powinny, a jeśli dana się nie spodobała... to już wiesz, że kolejne są w bardzo podobnym stylu.

"Szczęście w miłości" to bardzo osobliwy tytuł. Oddaje całość książki bardzo dobrze, aczkolwiek na początku byłam lekko zmieszana, dlaczego autorka zdecydowała się nadać podobny. Powieść zaczyna się bardzo zwyczajnie, od przestawienia nam pokrótce życia naszej głównej bohaterki, która zakończyła już odhaczanie wszystkich punktów na swojej liście "droga po stypendium na studiach". Ostatnio wysłała papiery do wszystkich interesujących ją uniwersytetów i właśnie oczekuje na odpowiedzi. Jednocześnie kończy 18 lat i w końcu staje się dorosła. Niemniej impreza urodzinowa jest bardzo nieprzyjemna, ponieważ... nikt się nie pojawia. Jedzie więc do sklepu kupić swoje ulubione cukierki reese's pieces i w przypływie chwili kupuje los na loterii o 50 milionów dolarów. Jakież jest jej zdziwienie, kiedy sprawdza wygrane liczby, a wszystkie się zgadzają...

poniedziałek, 13 listopada 2017

Książka o matmie dla typowych humanów! "Pi razy drzwi"!

Nr. recenzji: 163
Tytuł: "Pi razy drzwi"
Autor: Mickael Launay
Tom: 1
Liczba stron: 308
Data polskiego wydania: 29 października 2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: dla każdego inaczej

Recenzja pojawiła się w ramach #PiątkówZJęzykiem. Zobacz inne posty z tej serii klikając tutaj
#spóźnionypiątekotrzydni

Powiem wam, że kiedy tylko po raz pierwszy zobaczyłam tę okładkę wiedziałam, że nie spocznę, póki nie dowiem się, jakie tajemnice kryje jej wnętrze. Stwierdziłam jednak, że nawet jeśli książka nie przemówi do mnie, tak jakbym chciała i jeśli mi się całkowicie nie spodoba, to przecież nic nie stracę. Co prawda będę musiała napisać, pierwszą od bardzo długiego czasu, recenzję negatywną o moim ulubionym wydawnictwie, ale wyrobienie sobie opinii zawsze jest tego warte. 

"Pi razy drzwi" to, jak głosi opis z tyłu okładki, książka typowo dla humanów. Rzeczywiście trzeba się zgodzić z tym stwierdzeniem. By zabrać się za czytanie nie potrzebujemy absolutnie żadnej matematycznej wiedzy. Cała książka zaczyna się bardziej jak opowiadanie fabularne i ciągnie nas przez wszystkie wieki, a także wszystkie odkrycia związane z matematyką. Poznajemy, dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej, przykładowo dlaczego dwie ujemne liczby dają liczbę dodatnią, o co chodzi we wzorach i po co je wymyślono, dlaczego używamy takiego systemu liczb, a nie innego i wiele, wiele innych. 

czwartek, 2 listopada 2017

Nowa Colleen Hoover o dorosłych? Tak! "Consolation"

Nr. recenzji: 162
Tytuł: "Consolation"
Autor: Corinne Michales
Tom: 1
Liczba stron: 340
Data polskiego wydania: 11 października 2017
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Ocena: 8/10

Mam nadzieję, że wszyscy tutaj zgromadzeni słyszeli już o cudownym tworze, jakim jest wydawnictwo Szósty Zmysł. Znamy i kochamy Papierowego Księżyca, a jako że on też nas kocha to ofiarował nam babski odłam swojego wydawnictwa. Pozostaje nam się odwdzięczyć miłością. 

Pierwszą książką jaka się nam ukazała, jest Consolation Corinne Michaels. W jednym zdaniu mogłabym tą iście wspaniałą powieść i jej autorkę nazwać nową panią Colleen Hoover dla dorosłych. Historia kobiety, która z dnia na dzień została wdową, a w dodatku będąc w ciąży. Jak sobie możemy wyobrazić - jest to okropny cios dla niej i całej rodziny. Nigdy nie musiała pracować, a teraz dodatkowo musi zająć się dzieckiem. Nie jest to proste. W dodatku cały czas rozpacza po śmierci męża, nie wie co miałaby ze sobą zrobić innego niż poświęcić się monotonnemu dnia na dzień. Z pomocą przychodzi jej jednak Liam - najlepszy przyjaciel jej męża, który kilka miesięcy po pogrzebie przeprowadza się i ma mieszkać w jej okolicy. Mężczyzna chce pomóc swojej znajomej, jednak szybko odkrywa, że to co go do niej ciągnie to nie tylko dobroduszność...

niedziela, 22 października 2017

"Żniwiarzem" przez zalążek mitologii słowiańskiej...

Nr. recenzji: 161
Tytuł: "Żniwiarz: Pusta Noc"
Autor: Paulina Hendel
Tom: 1
Liczba stron: 430
Data polskiego wydania: 10 maja 2017
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ocena: 6/10

W sumie sięgnięcie po tę książkę było w 99% przypadkiem i to po prostu przypadkiem przypadków. Napisała do mnie znajoma, że organizuje pierwszy w swoim życiu Book Tour i spytała, czy nie miałabym ochoty wziąć udziału. No to ja w sumie mało zdecydowana stwierdziłam, że w sumie okej i wkopałam się w "Żniwiarza". Jakież było moje zdziwienie, gdy na kilka dni po nadejściu pierwszej paczki... Nadeszła druga z tą samą zawartością. Okazało się, że czekał mnie zaszczyt rozpoczęcia współpracy z cudownym wydawnictwem... Więc już naprawdę musiałam "Żniwiarza" przeczytać. 

Zawód Żniwiarza nie należy do najlepszych. Jest swojego rodzaju pokutą, bo ktoś próbował cię zabić, a tu zong i zmartwychwstałeś. A potem kolejny raz... I następny... I jeszcze... Prawdopodobnie nieźle nagrzeszyłeś i zostałeś wybrany do walki z demonami z mitologii słowiańskiej. Oczywiście nie przez całe życie, tylko... jakby... przez kilkanaście żyć? Aż ktoś tam u góry stwierdzi, że dość się namęczyłeś i pozwoli ci "przejść na drugą stronę mocy", jakkolwiek to brzmi. Magda jednak jest inna, bo nie została wybrana. Chce pomagać swojemu "wujowi" w zabijaniu demonów, bo to na bank jest fajna frajda. Za dnia pracuje, a w nocy leci ścigać potwory. 


środa, 18 października 2017

"Tysiąc odłamków ciebie" w tysiącach wszechświatów...

Nr. recenzji: 160
Tytuł: "Tysiąc Odłamków Ciebie"
Autor: Claudia Gray
Tom: 1
Liczba stron: 440
Data polskiego wydania: 10 maja 2017
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena: 7,5/10

Byłam jednocześnie zauroczona i wystraszona, kiedy ta pozycja pojawiła się na rynku. Piękna okładka, niesamowicie zachęcający opis, obiecujący podróże między wymiarami... Cóż, możecie być pewni, że w tym przypadku nie było nad czym się zastanawiać. 

Marguerite jest córką dwójki szalonych naukowców, a konkretniej rzecz ujmując - szalonych fizyków. Ich największym i najbardziej zdumiewającym odkryciem były inne wymiary. Skonstruowali także Firebirda, dzięki któremu można pomiędzy nimi przeskakiwać. Wszystko zmierzało ku lepszemu, aż nagle ojciec Mag ginie w wypadku. Po głębszej analizie zdarzeń wszystkie podejrzenia kierują się ku jednej osobie - Paulowi Markova. Nasza główna bohaterka obiera za cel znalezienie go i wymierzenie mu sprawiedliwości. Jednak jeszcze nie wie, że ta gonitwa będzie się toczyć przez wiele wymiarów...

sobota, 14 października 2017

PRZEDPREMIEROWO: Czy warto było czekać na "Dwór Skrzydeł i Zguby" Sarah J. Maas?

Nr. recenzji: 159
Tytuł: "Dwór skrzydeł i zguby"
Autor: Sarah J. Maas
Tom: 3
Liczba stron: 840
Data polskiego wydania: 25 października 2017
Wydawnictwo: Uroboros
Ocena: 10/10

Mam nadzieję, że wydawnictwa, jak i wy, drodzy Czytelnicy wybaczycie mi zamęt, jaki wprowadzam, pozwalając wyprzedzić recenzji Dworu wszystkie inne, które dzielnie czekają na swoją kolej... No ale nie jestem w stanie tego nie zrobić! Kiedy wczoraj odebrałam paczkę i zobaczyłam wyłaniającego się z niej prebooka to z moich myśli i rozważań na temat kolejności zostały malutkie strzępki... Które chwilę później pozwoliłam sobie ominąć całkowicie, zakopując się pod kołderką i zatapiając się w lekturze.

Trzeci i ostatni zarazem tom. Ma to w sobie wielkie znaczenie. Wszyscy oczekują wspaniałego rozwiązania historii, które zatrząśnie całym naszym światem, złamie i poskleja nasze serce, doprowadzi do łez i sprawi, że do końca życia zapamiętamy daną serię. Cóż mam obijać w bawełnę, tak było. Zakochałam się we Dworach dawno, dawno temu. Przez ten czas moja miłość wyblakła, a jednak wystarczyło 150 stron tej książki, by moje serce znowu zaczęło fikać z radości, a łzy (na przemian szczęścia i smutku) płynęły po moich policzkach. Całkowicie się zatopiłam w lekturze i gwarantuję, że was też to czeka. 

Nie będę pisać streszczenia, bo jest to bezcelowe, kiedy prawdopodobnie ten post będą czytały także osoby, które nie sięgnęły po poprzednie tomy, podam więc tylko kilka zgrabnych faktów. Po pierwsze - mamy wojnę. No właściwie to stoimy na progu wojny, ale nie ma co tego faktu chociażby podawać, możecie się nawet nastawić na pełne akcji bitwy. Dalej, mamy gadatliwego suriela (dla niewtajemniczonych: jak już go złapiesz, to zamienia się on w najgorszą z możliwych radarowców osiedlowych - wie wszystko i jeśli tylko zapytasz o jakiś szczególik, wypaple ci dokładnie wszyściusieńko o tobie, twoim chłopaku, twoim wuju, książce, którą wczoraj czytałeś (skąd oni to wiedzą?!) i kuzynce twojej ciotki, a jak wytrzymasz odpowiednio długo by już doszczętnie znienawidzić wszystkich twoich znajomych to ogólnikowo odpowie na twoje pytanie), znienawidzonego łotra, miłość Twojego życia i bohaterkę, która się stara to jakoś ogarnąć i wszystkiego dopilnować. Słowem (-ami dwoma): dzieje się. 

piątek, 13 października 2017

#PiątekZAngielskim: książka interaktywna!, czyli "Near Death Experience"

Nr. recenzji: 158
Tytuł: "Near Death Experience"
Data polskiego wydania: sierpiań 2015Wydawnictwo: Edgard
Ocena: 7/10

Oto jest kolejna wspaniała gra do nauki języka angielskiego. Gra? Powiecie, że przecież to książka, to jaka może być z tego gra? A jednak, drogi Czytelniku! Można czytać i można się bawić tą książką, a przy okazji uczyć się dobrze dopasowanych słówek z poziomu B2-C1, ale o tym za chwilę...

Od dawna wiemy, że los jest nieuchwytny i tylko od nas zależy, którą z jego ścieżek wybierzemy. Niemniej czytając zwyczajną książkę, to bohater - a właściwie autor, panuje nad życiem opisanym w powieści. Jednak okazuje się, że nie musi tak być i wcale do tego nie potrzebujemy żadnej technologii! Możemy sięgnąć po lekturę, w której to od nas należy decyzja, w której to my mamy zadecydować o tym, co zrobi główny bohater, o czym pomyśli, jaką podejmie decyzję... I tak właśnie jest w "Near Death Experience"! Ukazano nam trzydzieści jeden wydarzeń z życia Hugona, a w tym cztery razy dano nam wybór, co do dalszych losów bohatera. Co to oznacza w praktyce? Można stworzyć aż trzydzieści historii, które nie będą do siebie podobne bardziej niż imionami głównego bohatera. Można książkę pożyczyć najlepszemu przyjacielowi, a on faktycznie najprawdopodobniej przeczyta coś całkowicie innego niż Ty!

piątek, 6 października 2017

#PiątekZJęzykiem: Ucz się języka zabawą! #Kieszonkowiec

Nr. recenzji: 157
Tytuł: "Kieszonkowiec"
Data polskiego wydania: marzec 2017
Wydawnictwo: Edgard
Ocena: 9/10

Jakie uczucia w was wywołuje idea powstania Kieszonkowca - karcianej gry do nauki angielskiego? Myślę, że mogę podejrzewać, iż uważacie ją w tym momencie za albo durną grę dla dzieciaków, albo za kompletnie nudną grę "pseudo-edukacyjną". Cóż, nic z tych rzeczy! Zdecydowanie podobny quiz jest jednym z najlepszych sposobów do nauki słówek... Dlaczego?

Cóż, może wytłumaczę pokrótce o czym jest ten szczególny kieszonkowiec, o którym dzisiaj będę prowadziła monolog. Po wielu godzinach spekulacji zadecydowałam, że quiz pt.: "idiomy angielskie" będzie strzałem w dziesiątkę, bo tych skubańców jest za dużo, a nie sposób znaleźć jakąś fajną aplikację, czy listę do ich nauki. Nawet jak już ci się będzie wydawać, że je potrafisz to życie przypomni ci kiedyś, jak bardzo się myliłeś. W końcu frazeologizmy po polsku to zło wcielone, a co dopiero, gdy mowa tutaj o ich angielskiej wersji. 

wtorek, 3 października 2017

"Szamankowo od umarlakowe" szaleństwo! Czego się spodziewać?

Nr. recenzji: 156
Tytuł: "Szamanka od umarlaków"
Autor: Martyna Reduchowska
Tom: 1
Liczba stron: 416
Data polskiego wydania: 17 sierpnia 2017
Wydawnictwo: Uroboros
Ocena: 5/10

Po książkę zachęcił mnie humor, na który większość blogerów zwracała uwagę. Cóż, stwierdziłam, że raz się żyje, a dobrze się pośmiać to ja bardzo lubię. 

Ida nigdy nie chciała być czarodziejem. Miała nadzieję, że dar jakimś sposobem ją pominął i będzie mogła żyć jak normalna śmiertelniczka. Niestety, dość szybko się okazuje, że dziewczyna ma dar i to nie byle jaki. Widzi umarlaki - osoby, które już umarły albo dopiero umrą. Niemniej ciągle stara się jakoś wybrnąć z sytuacji i udać, że dar nie istnieje. Bez skutku, bo nagle okazuje się, że zamiast na wymarzony uniwersytet ma jechać... do cioci na nauki czarów.

piątek, 29 września 2017

"Przebaczcie" mi, że tak narzekałam... "Przebaczenie" Vi Keeland

Nr. recenzji: 155
Tytuł: "Przebaczenie"
Autor: Vi Keeland
Tom: 3
Liczba stron: 381
Data polskiego wydania: sierpień 2017
Wydawnictwo: Kobiece
Ocena: 8/10
* nie są ze sobą jakoś mega powiązane, możecie czytać nie po kolei i raczej nie spodziewajcie się spoilerów w recenzji
Nie żebym po narzekaniu na drugi tom jakoś się speszyła i nie czekała na trzeci aż tak mocno, żeby chociażby nie myśleć o przeczytaniu go. Nie, nie, nie, nie. Dorwałam go w swoje łapki i chciwie przeczytałam. Dlaczego? Cóż, chyba wcześniej nie doceniałam tej serii... 

Jax Knight jest synem senatora, o którym prawda wypłynęła w ciągu paru ostatnich tygodni. Jest bardzo wściekły na ojca, bo miał go za autorytet, a okazuje się, że zdradził jego matkę wiele, wiele razy, na dodatek Jax ma przyrodniego brata. Chce się odizolować od rodziny, wyjeżdża więc do Nowego Yourku, gdzie i tak ma sfinalizować pewien kontrakt...
Lily St. Claire jest córką legendarnego "Sainta". Niestety odszedł, a w spadku jej zostawił 61 siłowni, w których prowadzenie dziewczyna teraz wkłada całe serce. Oprócz tego ma jeden punkt, który nazywa swoim ulubionym. Pilnuje go do tego stopnia, że siedzi w nim całe dnie, za biurkiem ustalając terminy treningów. Jedynym minusem tego punktu jest Caden, który ją nęka od paru miesięcy. Chłopak nie ogarnia, że już ze sobą nie chodzą... 

poniedziałek, 18 września 2017

"Fałszywy pocałunek" fałszywą fantastyką? I było super?!

Nr. recenzji: 153
Tytuł: "Fałszywy Pocałunek"
Autor: Mary E. Pearson
Tom: 1
Liczba stron: 560
Data polskiego wydania: 3 sierpnia 2017
Wydawnictwo: Initium
Ocena: 8/10


Słysząc o romansie połączonym z fantasy nie mogłam się powstrzymać. Wiedziałam, że to coś to coś dla mnie, a przecież powtarzam sobie jak mantrę: ulubionych książek nigdy zbyt wiele. Chociaż przed samym rozpoczęciem czytania nie byłam przekonana, to jednak książka dobrze się obroniła.



Księżniczka Lia ma w końcu spełnić swój obowiązek i wyjść za mąż dla sojuszu politycznego. Niemniej nie jest przekonana co do tego, czy nie lepiej byłoby zwiać i zaszyć się gdzieś w lesie. Chce najpierw pokochać swojego wybranka, a dopiero potem myśleć o małżeństwie. Niestety, nie pozwolono jej na wcześniejsze chociażby poznanie księcia. W ostatniej chwili wymyka się straży i ucieka. Ściga ją cała rodzina, a także łowcy, którym zależy na jej śmierci, czy porwaniu dla okupu. Co ważniejsze... Wiadomość o ucieczce dociera też do księcia, który sam postanawia odnaleźć swoją narzeczoną.

czwartek, 31 sierpnia 2017

| 152 | Wakacyjny obóz dla chorych psychicznie? Bardzo chętnie! "Jak pokochać freaka?"

Nr. recenzji: 152
Tytuł: "Jak pokochać freaka?"
Autor: Rebekah Crane
Tom: 1
Liczba stron: 290
Data polskiego wydania: sierpień 2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 8/10

Czy ja w ogóle muszę tłumaczyć, dlaczego wybrałam tę propozycję? No błagam, freaki i obóz dla "zaburzonych" nastolatków. To nie mogło się nie udać! 

Zander właśnie przyjechała na obóz. Od razu wpada na nią Cassie, która krótko opisuje problemy wszystkich dookoła. Tabletki odchudzające, próby samobójcze, cięcie się - to tylko przykłady. Dziewczyna szykuje się na niezapomniane wakacje, szczególnie gdy na swojej drodze spotyka... Grovera Clevelanda. Nie, spokojnie to nie ten prezydent, a jedynie jego imiennik. Słodki, uroczy, który jednak wie, że będzie miał schizofrenię. Cóż mam zdradzić więcej? Po tej książce możecie się spokojnie spodziewać wszystkiego.

piątek, 18 sierpnia 2017

| 152 | Niby "Zmierzch wersja 2:0" a tu skucha! "Urok Grace'ów" Laure Eve

Nr. recenzji: 151
Tytuł: "Urok Grace'ów"
Autor: Laure Eve
Tom: 1
Liczba stron: 480
Data polskiego wydania: lipiec 2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 5/10

Co jest najbardziej zachęcające? Opis, czy okładka? Przy mnie chyba wygrał opis, bo magia i magia, i Boże, magia! Poza tym romans... No cóż, nie zmienię swoich upodobań. Niemniej oprawa - zwróćcie uwagę na to, że wydawnictwo zmieniło materiał, w jakim okładka została wykonana - jest bardziej miękki? tkaninowy? mniej śliski? Nie wiem jak to opisać, ale wrażenie na mnie to zrobiło dość spore. 

Magiczne rodzeństwo Grace'ów. Wszyscy chcą się z nimi przyjaźnić. Każdy błagałby o moment przebywania w ich obecności, bo chodzą plotki, że znają się oni na czarach... River nie jest wyjątkiem, jednak ma swój plan. Wie, jak się z nimi zaprzyjaźnić, lecz pragnie czegoś więcej. By Fenrin - jedyny chłopak z "jaśniejącego rodzeństwa" zwrócił na nią uwagę i żeby było z tego "coś więcej". Niemniej okazuje się, że nie tylko Grace'owie kryją mroczne sekrety...

sobota, 12 sierpnia 2017

| 151 | Okej, humor nie wypalił, logika się w grobie przewraca, to teraz... kryminał.

Nr. recenzji: 151
Tytuł: "Dziewczyna na miesiąc:
Lipiec - Sierpień - Wrzesień"
Autor: Audrey Carlan
Tom: 3
Liczba stron: 430
Data polskiego wydania: 5 lipca 2017
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Ocena: 7/10

A ja przypuszczałam, że ta seria okaże się schematyczna i nudna. Okazuje się, że co to to to nie. Nie no, ja jestem przerażona i niesamowicie ciekawa, co też będzie się działo w ostatnim tomie, bo możemy być pewni, że nie da się tego po prostu przewidzieć. No nie da się!

Co na nas czeka z kolei w tych miesiącach? Cóż, będzie dużo problemów, zagadki, terroryści (tak, dobrze czytacie!), morderstwa, porwania... Zaskoczeni? A to wszystko w tle "Dziewczyny na miesiąc", która kontynuuje zbieranie całkiem sporej sumki - miliona dolców, będąc... hm... no tytuł już wam zdradził ten fakt. Za jedyne 100 tysięcy dolarów możecie ją sobie wynająć, oczywiście jeśli będzie miała terminy. Wtedy będzie wam towarzyszyć na weselach, ślubach, może być modelką, aktorką, co tam chcecie! Boże, ta fabuła nadal nawet mnie przyciąga. 

sobota, 5 sierpnia 2017

| 149 | "Wróć za mną" do wspaniałego, uroczego romansu... A. Meredith Walters

Nr. recenzji: 149
Tytuł: "Wróć za mną"
Autor: A. Meredith Walters
Tom: 2
Liczba stron: 414

Data polskiego wydania: 5 lipca 2017
Wydawnictwo: YA!
Ocena: 7/10

Ponieważ pierwsza część niesamowicie mnie uwiodła, bez wahania postanowiłam dać szansę drugiej - byłam pewna, że się nie zawiodę. Tak było, zdecydowanie mi się podobało. Jeśli jednak chcesz, Czytelniku, przypomnieć sobie jaka jest pierwsza część tej duologii to zapraszam serdecznie ->
| Recenzja części pierwszej |

Maxx kontynuuje odwyk. Poszedł na terapię i poprzysiągł sobie, że nie powróci do nałogu. Nie robi tego dla siebie, ma na myśli przecież najwspanialsze osoby na świecie - jego ukochaną Aubrey i brata Landona. Wie, że nie może ich stracić. Jednak jego życie nie należy do najłatwiejszych. Musi zdobyć środki, by zapłacić za mieszkania - swoje i wuja, a do tego żadna z galerii nie chce jego prac. Czy jednak uda mu się przezwyciężyć to wszystko? Jeśli chodzi o Aubrey - ma problemy prawie tak samo poważne, jak chłopak. Nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Jej miłość była wspaniała, jednak czas powrócić do świata rzeczywistego. 

poniedziałek, 31 lipca 2017

| 148 | Gratka dla kolekcjonerów! "Illuminae" Amie Kaufman, Jay Kristoff

Nr. recenzji: 148
Tytuł: "Illuminae"
Autor: Amie Kaufman, Jay Kristoff
Tom: 1
Liczba stron: 579
Data polskiego wydania: 24 lipca 2017
Wydawnictwo: Moondrive
Ocena: 8/10

Nie tak dawno temu, wydawnictwo Moondrive zorganizowało akcję, dzięki której mogliśmy wybrać, czy chcemy by książka "Illuminae" została wydana u nas, czy też nie. Ja, jako wzorcowy książkoholik, od razu rzuciłam się na tę akcję, chociaż w sunie nawet nie kojarzyłam tej książki. Niemniej stwierdziłam, że przeżyję nawet jeśli książka mi się nie spodoba, bo widziałam jak wiele osób na nią rzeczywiście czekało. Poza tym przypadły mi do gustu gadżety i stosunkowo niska ich cena... W każdym razie zdecydowałam się poprzeć akcję i... wyszłam na tym bardzo dobrze.


Kade i Ezra z ledwością uszli z życiem, gdy musieli w bardzo szybkim tempie uciec z kolonii Kerenza. Pech chciał, że w dzień, który miał być ich ostatnim, ze sobą zerwali. Kolejną niedogodnością jest utrata znajomych i rodzin, a także rozłąka - osoby znajdujące się w kolonii, zostały załadowane na trzy statki. Co gorsza, okazuje się, że kolonie nawiedza dziwny wirus - który być może jest bronią biologiczną. Ściga je także wrogi statek - Lincoln. A, wspominałam o tym, że jednym ze statków steruje też komputer-wariat i chce wszystkich pozabijać? Nie? Cóż, o tym chyba też powinniście wiedzieć...
To znaczy wyobrażam sobie, że nic nie pojmujecie z tego opisu, bo ja zaczęłam go ogarniać dopiero PO przeczytaniu książki. Bywa i tak, prawda? Wszystko, co musicie wiedzieć na wstępie, to przyjemne i łatwe fakty - Kade i Ezra w serduszku, potem zerwanie, no i rozpocznie się kosmiczna przygoda z podkładem młodzieżowego romansu. Potem jednak zakończy się on, a my przejdziemy do prawdziwego science-fiction, który sprawi, że nasze umysły nie będą wyrabiać z nadmiarem informacji, a serca będą waliły w oczekiwaniu na więcej... 

niedziela, 30 lipca 2017

2w1: Buchnęło cytatami! "Dziewczyna na miesiąc" tom 1 & 2 Audrey Carlan

Nr. recenzji: 146
Tytuł: "Dziewczyna na miesiąc:
Styczeń - Luty - Marzec"
Autor: Audrey Carlan
Tom: 1
Liczba stron: 420
Data polskiego wydania: 12 stycznia 2017
Wydawnictwo: Edipresse
Ocena: 5/10
No błagam, jak mi powiecie, że tytuł tej serii nie brzmi zachęcająco, to nie wiem, z której planety pochodzicie... W dodatku zdradzę wam, że opis, jak i treść potwierdzają regułę. 
 
Buntownicze życie, wielkie marzenia i otoczenie Las Vegas? Mia miała wszystko, do czasu, gdy jej chłopak nie pożyczył przypadkiem miliona jej ojcu. Teraz bardzo demonicznie domaga się zwrotu - pobicie, szpital, śpiączka... Dziewczyna nie chcąc śmierci taty, podejmuje się bardzo specyficznej pracy - zostaje dziewczyną do towarzystwa na miesiąc. Potrzebujesz kogoś do pary na ślub, mecz, a może spotkanie biznesowe? Tym właśnie zajmuje się nasza bohaterka. 
12 miesięcy i powinna uzbierać wymaganą kwotę. Jednak jakie przygody czekają ją po drodze dowiemy się z książki.