poniedziałek, 24 lipca 2017

| 145 | Romans o narkotykach? "Twoim śladem" Meredith Walters

Nr. recenzji: 145
Tytuł: "Twoim śladem"
Autor: Meredith Walters
Tom: 1
Liczba stron: 480
Data polskiego wydania: 16 lipca 2016
Wydawnictwo: YA!
Ocena: 9/10

O tej książce wcześniej słyszałam chyba tylko dzięki opiniom znajomych, które jednak jakoś mnie nie ruszyły do działania. Jednak okazja idealna do sięgnięcia pojawiła się dopiero niedawno, z okazji premiery drugiego tomu. A więc stwierdziłam, że skoro to romans to spróbuję i mam nadzieję się nie zawieść... Okazuje się, że mogłam się spodziewać wielu rzeczy, ale tego, co naprawdę się stało w życiu się nie spodziewałam...

Aubrey uczy się, by zostać terapeutką. Teraz ma szansę koordynować zajęcia w grupie uzależnień, co podchodzi jej do gustu o tyle, że ma zamiar uchronić kogoś od śmierci, jaką zginęła jej siostra - od przedawkowania. Przychodząc spostrzega jednak, że generalnie zajęcia są w głębokim poważaniu wszystkich uczestników. Niemniej szybko wyłapuje kto jest największym autorytetem wśród nich i zaczyna na nim skupiać swoją uwagę. Może aż za bardzo, biorąc pod uwagę cudowny wygląd i zachowanie Maxxa...


Tematyka tej książki, która wydawała się dla mnie w momencie wyboru zwykłym romansem jest naprawdę zadziwiająca. Absolutnie nie spodziewałam się, że skupimy się na temacie uzależnień aż tak mocno. Nie przypominam sobie żadnej innej książki, tudzież serii, biorąc pod uwagę, że mam do przeczytania jeszcze drugi tom, która tak otwarcie skupiałaby się na tym temacie. Bądź co bądź, ale uzależniony jest jednym z głównych bohaterów! Poznajemy jego myśli, emocje, uczucia. Dokładnie odczuwamy jego silną wolę, której zaczyna brakować w momencie, gdy kończy się otępienie związane z wzięciem narkotyku. Bardzo rzeczywiście zostało to przedstawione. Mnie osobiście jego zachowanie bardzo kupiło, z łatwością w nie uwierzyłam.

Najbardziej mi się chyba podobało to, że jak akcja zaczęła nas porywać już od dziesiątej strony, tak nie wypuściła aż do ostatniej. Cały czas się coś dzieje, są zwroty akcji, które wymagają od nas odcięcia się od świata zewnętrznego. Wszędzie są tajemnice, tworzy się taki mroczny klimat, który jednak przeplata się z barwami jaśniejszymi, gdy Maxx próbuje samodzielnie radzić sobie z nałogiem. No powiem szczerze, może nie zarwałam nocki, ale obudziłam się sama z siebie o szóstej nad ranem (to jeszcze nie jest rano!) i zaczęłam czytać. W granicach dwunastej książka była skończona, a ja z wyrazem błogości na twarzy zaczęłam lekko zerkać do drugiego tomu. Niestety czeka nas tydzień rozłąki... Nie wiem, jak ja to przeżyje. *wzdycha dramatycznie* Niemniej raczej radzę mieć go w zasięgu ręki, bo jak was wciągnie tak was z pewnością wypluje na trzecim tomie, a jeszcze nie znamy daty premiery...



Książka może się wydawać schematyczna, jednak w moim odczuciu dobrze użyty schemat to dobry schemat i nie mam nic przeciwko niemu. No jest to romans, zdecydowanie, pomimo tej całej cudownej otoczki. Niemniej nie wiem, czy mi to bardzo przeszkadzało, bo związek jest pełen pasji. I Maxx, i Aubrey bardzo się starają. Chcą, może trochę nawet na siłę, koniecznie siebie nawzajem uratować. Wiedzą jednak, że nie będzie to łatwy, prosty i przyjemny związek, bo ich życie nigdy takie nie było. Więc dają z siebie wszystko, aby czytelniczka (no może czytelnik też, ale w zdecydowanej mniejszości) się zakochała w treści i wróciła po więcej.

Podsumowując, książka jest dobrze napisana. Odzwierciedla naprawdę piękny związek, który podszyty jest prawdziwymi problemami. O nich naprawdę rzadko się mówi, a jeśli już to wydaje nam się, że to raczej odległy wątek, gdzieś z zakamarków USA lub czegoś podobnego. Okazuje się, że prawdę mówiąc, sami nie wiemy, co dokładnie może nas spotkać. Przekazuje najbardziej podstawową wiedzę, którą jednak warto posiadać. Polecam, polecam, polecam. 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję:

11 komentarzy:

  1. Coraz bardziej żałuję, że nie zdecydowałam się na tą serię, bo mogła mi się spodobać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ostatnio i mi czegoś tam brakowało, aczkolwiek rzeczywiście książka nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się - w Polsce temat narkotyków w książkach jest mocno zawężony. Nie wiem, czy wydawnictwa nie chcą ich wydawać ze względu na to, że czytelnik może ich nie unieść, czy panuje jakieś tabu na ten temat. Oczywiście jest kilka książek o tej tematyce, ale uważam że to w książkach młodzieżowych powinno być brane pod uwagę. Głównie ze względu na to, że książki mogą być przestrogą. Co ciekawe w książkach anglojęzycznych bardzo często występują narkotyki czy inne uzależnienia, więc czekam aż w Polsce również zaczną się pojawiać.
    ''Twoim śladem'' początkowo ominęłam, myślałam że to nie dla mnie książka. Dopiero jak zaczęłam czytać recenzje napaliłam się na nią i wiedziałam, że muszę ją mieć :D. Dlatego wraz z drugim tomem stoją już na półce. Dzięki za wiadomość, że będzie 3 tom! Byłam pewna, że to duologia :D. Nieźle bym się wkurzyła jakbym czytała i czytała i została w zawieszeniu :D.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym przeczytać. Opis bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie to najlepsza książka NA, jaka dane mi było czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie książka dla mnie, z chęcią przeczytam jak tylko synek da mi kilka minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapisuję sobie do listy książek, które muszę przeczytać. Myślę, że wciągnie mnie podobnie jak Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna książka ^^ Przyjemnie się ją czyta, a i przy okazji można z niej sporo wyciągnąć ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że książka jest ciekawa już od pierwszych stron.
    Świetny blog. Chętnie obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To chyba jednak trzeba przeczytać xd

    OdpowiedzUsuń
  11. Naczytałam się tylu recenzji tej książki, że od razu chciałabym po nią sięgnąć. Niestety na razie mam za dużo książek do przeczytania, a i pieniądze też się kończą.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)