wtorek, 4 lipca 2017

| 137 | Jak zacząć bać się węży w... 5 godzin? Czyli o "Bliźnie" Sharon Bolton...

Nr. recenzji: 137
Tytuł: "Blizna"
Autor: Sharon Bolton
Tom: 1
Liczba stron: 430
Data polskiego wydania: 30 maja 2017
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 8/10

Ostatnio brakowało mi dobrego kryminału w moim życiu. Ja uwielbiam się bać, jednak jedynie przy książkach. Horrory w telewizji i krwawa jatka bardziej mnie obrzydzają niż straszą, a przez to nie przepadam za nimi. Gdy jednak dostałam propozycję recenzji dla dadada.pl, a w niej sympatycznie wyglądającą książkę z wężem na okładce - nie zastanawiałam się długo...

Clara jest weterynarzem, zajmującym się dzikimi zwierzętami. Wiedzie spokojne, samotne życie, jednak zmienia się to, gdy od jadu żmii umiera pierwsza osoba. Po znalezieniu kolejnego węża w łóżeczku dziecka, wszystko zaczyna nabierać tempa. Ciepłe lato sprzyja rozwojowi, jednak nikt nie spodziewał się, że tak hucznie zaczną wtargać do domów. W wiosce narasta strach. Sprawą zaczyna się interesować policja. Czy jednak winne morderstw są tylko węże?


Jeszcze nigdy nie przeczytałam czegoś podobnego. Blizna wychodzi przed szereg w tak wielu sprawach, że prawdę mówiąc, ciężko mi wszystkie zliczyć. Chyba najbardziej mnie zdziwił fakt, jakoby sprawcą naszego strachu podczas czytania wcale nie są ludzie, tylko węże. Nie mogę sobie wyobrazić bezimiennego mordercy, bo na tacy mam podane wszystkie informacje jego dotyczące. Ktoś kiedyś powiedział, że dopóki w horrorach występują istoty nadprzyrodzone, jego to nie rusza. Jednak kiedy strach przybierze znaną twarz, wtedy już nie ma ucieczki. Mnie osobiście książka przestraszyła przynajmniej pięć razy mocniej, niż myślałam, że przestraszy. 



O ile przed czytaniem podchodziłam do węży jako do gatunku, który w ogóle mnie nie interesował, może jedynie brzydził i odpychał, tak po czytaniu muszę powiedzieć, że jestem przerażona oraz... zaintrygowana tym gatunkiem. Oczywiście, przed pójściem spać musiałam sprawdzić, czy aby na pewno pod żadnym kocem nie kryje się malutka żmija. Jednak ponad to zaczęłam także na własną rękę szukać informacji o wężach, o których istnieniu się dowiedziałam w książce. Nie są to banalne informacje, jednak z tego co sprawdzałam - w większości są prawdziwe. 

Książka jest także na czołowym miejscu, jeśli chodzi o zawirowania akcją. Podejrzanych było ponad dwudziestu i teoretycznie wszyscy mogli popełnić morderstwo. Do ostatniego rozdziału nie byłam pewna, kto stoi za zabójstwem. Jak już nabierałam trochę pewności, to ujawniał się szczegół, który przekreślał wszystko. Na dobrą sprawę przez chwilę myślałam, że to główna bohaterka jest mordercą, ale jednak... nie tym razem! Masakra. Na pierwszych dwustu stronach nie ma absolutnie żadnej szansy na odgadnięcie tożsamości. Książka jest idealna dla osób, które uwielbiają zagadki. 



Zdziwiła mnie także główna bohaterka. O ile wątki z nią były bardzo ciekawe, o tyle jako osoba jest... cóż, raczej nie da się jej lubić. Ma ciężką przeszłość, jednak nie do końca sama ją rozumie. Uważa swoją skazę za okropieństwo, od którego nie ma ucieczki. Wypomina, że miała okropne życie, brak uczuciowego, a tu nagle dwóch niesamowicie przystojnych mężczyzn zaprasza ją na drinka... Aha. Nie no, rzeczywistość tego zdarzenia - no kiedyś to się musiało zdarzyć! Jednak wszechstronne odrzucenie... Ciężko mi w to uwierzyć. Rozumiem, że ktoś brzydki może miał problemy wśród rówieśników, ale no bez przesady, ona uważa, że jest śliczna ze skazą na całej twarzy. To wyrażenie mnie przerasta chyba po prostu.

Podsumowując, książka naprawdę trzyma poziom. Jedynie kreacja niektórych bohaterów delikatnie kulała, poza tym uważam, że jest naprawdę niesamowita. Polecam.

8/10


Za książkę serdecznie dziękuję:

10 komentarzy:

  1. ulala ja wolałabym przeczytać książkę 'Jak przestać bać się węży w ...5 godzin', albo nawet dni.. Serio, boje się strasznie węży, ale muszę przyznać, że tytuł intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Lubię się bać. Jednak ja mam znakomite problemy z ocenianiem w skali od 1-10, dlatego bardziej bym polegała na opinii słownej :P

      Usuń
  3. O kurczę! Uwielbiam kryminały, a horrory chyba jeszcze bardziej, więc gdybym dostała ją na prezent, to byłabym szczęśliwa, tym bardziej, że tak wysoko ją oceniłaś! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspominałam ci kiedyś, że miałam węża na rękach? Już wtedy się zorientowałam, że nie lubię tych długich zwinnych gadów, nie musiałam do tego czytać książki, by zdobyć potwierdzenie. Także ten, wszystko brzmi bardzo fajnie i ciekawie, ale oprócz dobrych kryminało-horrorów lubię też spokojny sen bez obawy, że mnie coś z łóżka w nocy ściągnie... xdd

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie to bardzo lubię węże! Są tak miło chłodne.
    Książka bardzo mnie zainteresowała - zapowiada się bardzo dobry kryminał. Jeśli będę miała sposobność to po nią sięgnę, przeżyję nawet tę słabą bohaterkę. ;)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest szansa, ze przeczytam tę książkę na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Sharon Bolton i "Bliznę" mam w planach. Jednak jak na razie skończyłam czytać "Stokrotkę w kajdanach" jej autorstwa i nadal jestem pod wrażeniem zakończenia. Polecam.

    OdpowiedzUsuń

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)