piątek, 4 listopada 2016

PRZEDPREMIEROWO: | 106 | "Co mnie zmieniło na zawsze" Amber Smith

Nr. recenzji: 106
Tytuł: Co mnie zmieniło na zawsze
  Autor: Amber Smith
Tom: 1
Seria: -
Liczba stron: 389
Data polskiego wydania: 9 listopada 2016 
Wydawnictwo: Feeria Young
  Gatunek: Literatura Młodzieżowa
Ocena: 10/10


Tym razem już na samiutkim początku mogę być pewna, co do oceny. Jestem pewna. Wiem, po prostu czuje to w kościach, w sercu i w całym ciele. Nie chodzi tutaj o to, że książka niesamowicie mi się podobała, że główna para od początku do końca była razem i w ogóle hop siup... 

Nie. Uważam, że ta książka powinna być lekturą w pierwszej klasie gimnazjum.

Nasza główna bohaterka ma 14 lat. Właśnie rozpoczęła życie w nowej szkole i wszystko jest idealne. Ma najlepszą przyjaciółkę i brata, który niesamowicie się o nią troszczy. Poza tym jest zakochana do bólu w najlepszym przyjacielu swojego brata. Nigdy nie sądziła, że cios nadejdzie akurat z tamtej strony... 
Pewnej nocy zaczyna się koszmar. Ktoś wchodzi do jej pokoju i wbrew pozorom nie jest to niewinny żart. Noc zmienia się w piekło, gdy dziewczyna zostaje zgwałcona. Jednak nadal nie wierzy w winę swojego przyjaciela. Dopiero, gdy mija dzień dociera do niej to, co się stało. Nie chce się załamywać, nie chce tego roztrząsać. Chce jedynie, by ktoś jej pomógł, lecz niestety wisi nad nią kara, gdyby zamierzała się komuś wygadać. Chyba każdy by się wystraszył, gdy oprawca będzie grozić śmiercią. Szczególnie osoba młoda. Dziewczyna boi się, lecz nie chce pokazać słabości. Przez to stara się uwieść o 4 lata starszego chłopaka, a to dopiero samiutki początek jej przygody przez mękę... 



Naprawdę ta książka mi się niesamowicie podobała. Nawet nie przypuszczałam, że tak będzie. Książki do przeczytania zazwyczaj wybieram impulsywnie, po okładce lub jakimś fragmencie streszczenia. Jednak z naciskiem na to pierwsze, bo rzadko czytam więcej niż dwa zdania ze streszczenia. Tym razem podczas wybierania książki pokazano mi amerykańską okładkę, od której mnie wręcz odrzucało. Jednak nie odpuściłam, przeanalizowałam opis i stwierdziłam, że zaryzykuję. Czy wy widzicie tą okładkę u góry? Myślałam, że wyskoczę przez sufit, gdy  ją zobaczyłam. Jest idealna. Ide - alna. Po pierwsze jest piękna (co pewnie też zauważyliście). Na żywo wygląda jak zwykle jeszcze lepiej, nawet moje zdjęcia nie oddają jej cudowności w małej części. Po drugie, uwielbiam kiedy okładka nawiązuje do treści, a tutaj tak jest. Chyba nie dałoby rady dobrać jej lepiej. 

No i treść. Całość jest wykonana mistrzowsko, a żeby jeszcze bardziej podkreślić treść - książka kończy się puentą. Ta książka jest tak niesamowicie mądra, tak przemyślana, tak dopracowana, że brak mi słów. Mogłabym godzinami mówić o jej wspaniałości (przecież doskonale wiecie, że jestem w stanie tak zrobić), a i tak ciągle będzie mi mało. 
Ucieszyło mnie to, że nie mamy tutaj oprócz puenty nic na talerzu. Historia ma nas naprowadzić na dobry trop. W dobitny sposób pokazuje, co się dzieje. Każdego dnia, na całym globie niektóre nastolatki wpędzają się w coraz większe bagno. Niezależnie od tego, czy mają problemy ze sobą, ze swoją przeszłością, czy po prostu mają przyjaciół z problemami... - to rodzi konsekwencje. Ogromne konsekwencje, z którymi naprawdę ciężko sobie poradzić. No bo co się stanie, kiedy dana dawka już cię nie uspokaja? Chcesz więcej. Niezależnie od tego, czy tu chodzi o narkotyki, czytanie, umiejętności, alkohol lub przyjaciół. Za każdym razem jest tak samo. 

Jednak pozostaje pytanie - jak z tego wybrnąć? Da się w ogóle? Otóż, to także ukazuje książka. Wiem, że pewnie niektórzy stwierdzą, iż już tyle się o tym nasłuchali, że nie ma po co czytać. To było w szkole, tryliard nauczycieli o tym rozmawiało i ja zawsze powiem nie. A jak powiem tak, to to przecież pewnie będzie przyjemne, bo wszyscy tak robią. Lecz czy dokładnie wiesz co się wtedy może stać? Wiesz co się stało? Wiesz co się dzieje? Większość ludzi nie wierzy w coś takiego, jak namawianie przez inne dzieciaki do picia, czy palenia. Fakt, faktem, nikt nie będzie ci podstawiał otwartej butelki, do czasu aż na to pozwolisz. Nikt obcy nie zaproponuje ci alkoholu. Nie, nikt z nas przecież w sumie nie wie, co takiego się stanie i jak na to zareagujemy. Dlatego uważam, że ta książka jest tak dobrym i dużym osiągnięciem, jeżeli chodzi o literaturę młodzieżową. Gdyby to ode mnie zależało to od następnego roku macie ją jako lekturę w klasie pierwszej gimnazjum. Najpierw dogłębnie zgłębicie obecność konsekwencji, a później nauczyciel jeszcze wam wielkimi literami oznajmi, dlaczego naprawdę nie powinniśmy dać się porwać.

Oczywiście książka z całą pewnością nie trafi do wszystkich. Nie znam książki, której by się to udało. Tym razem pewnie znajdą osoby, które uznają książkę za zachęcenie do dobrej zabawy. Jednak nie róbcie mi tego i używajcie tej mózgowej części ciała. Warto.

Bohaterowie są świetni. Wszyscy. Nawet główna bohaterka, której zmiana jest szokująca i niesprawiedliwa. Szybka, lecz bolesna do szpiku kości. Boli w oczy czytelnika, boli otaczające ją postacie. Oczywiste, że najbardziej pokochałam "tego dobrego" bohatera. No, bo przecież jak książka o dla młodzieży to musi się przejawić wątek miłosny, który by żeńskiej części publiczności dał trochę powzdychać. Josh jest chodzącym ideałem. Polecam zatracić się w książce i oddać mu swoje serduszko. Sprawdzałam i naprawdę jest warto. A no i zakończenie. Nieprzewidywalne, jednak zakochałam się także w nim. Po raz pierwszy taki rodzaj zakończenia mnie w sobie rozkochał. Coś niespotykanego. 

Podsumowując, dobrze oceniłam wartość tej książki już na samiutkim początku. Nadal uważam, że książka zasługuje na 10/10, pomimo swojej kontrowersyjności i ciężkiego tematu. Warto przeczytać, żeby przynajmniej wyobrazić sobie w jakiejś części jakby to mogło być, gdyby coś podobnego miało nam się wydarzyć. Nie jestem pewna, czy zaciągnę tą książkę do ulubionych. Z całą pewnością na to zasługuje, jednak kłopot jest taki, że obok lekkiego stylu autorki, dla młodzieży, kryje się także ciężka historia. Nie jestem pewna, kiedy (i czy kiedykolwiek) będę gotowa powrócić do tej książki w ciężkim okresie. Ulubieńce mają rozluźniać, a ta książka przekazuje taką naukę, że nie zasługuje by ją w ten sposób "zbłaźnić".

POLECAM, SERIO - CZYTAJCIE. 

Książkę kupicie - TUTAJ

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję:












27 komentarzy:

  1. Gdybym była młodsza zapewne bym sięgnęła po nią ale kuzynce sprezentuje. Niech poczyta coś wartościowego :).
    Zdjęcia bardzo dobrze wykonane ;)
    http://feather92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że mimo wszystko osoby starsze też znajdą w tym coś dla siebie ;) To jest bardzo kontrowersyjna książka, więc moim zdaniem warto sobie opinię wyrobić.

      Usuń
  2. Chcę tę książkę już, teraz! Serio zachęciłaś mnie do jej przeczytania :)
    Niestety muszę czekać do świąt, bo Targi Książki osłabiły mój budżet :/
    Mam jedno pytanie: jak ty byś chciała wprowadzić ją jako lekturę w pierwszej gimnazjum, skoro od przyszłego roku ma już nie być gimnazjów? :/
    Pozdrawiam! :D
    http://zanimdorosne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dam rady? Lektura to pierwszy krok. Zaraz później okrzyczałabym wszystkich, co chcą mi gimnazja likwidować. A kawał głosiska mam ;D

      A co do budżetu... Dasz radę! Wygrzebiesz te 39,99 zł z jakiejś poduszki i będzie ;))) ;*

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Przyznam się bez bicia, że nie słyszałam wcześniej o tej książce!

    Szkoda, wielka szkoda, bo brzmi interesująco - i jeśli jest rzeczywiście tak, jak piszesz, że jest to książka z głębszym przekazem, a nie kolejna przesłodzona historia z wplecionym gwałtem, ale nie traktująca tego na poważnie - to rzeczywiście może być to kawałek dobrej, młodzieżowej literatury. :)

    Jeśli mi się uda, to oczywiście po nią sięgnę. :)

    Pozdrawiam cieplutko <3
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jak mówię. Serio, zdziwiona byłam powagą przeplecioną z niby prostą historią. Mam nadzieję, że ci się uda i że się spodoba! :))

      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Za około 2 miesiące i ja dorwę się do książki. Bardzo się cieszę, że tak wysoko oceniłaś ją, miałam przeczucia, że to będzie wartościowa lektura! :)

    Ps.
    Zapraszam na Book Tour z książką "Ścieżki przeszłości" Edyty Kowalskiej, kontynuacja "Ścieżek życia" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie taka będzie! Mam nadzieję, że ci się także spodoba <3

      Ooo, dzięki za informację, kompletnie o nim zapomniałam! :)

      Usuń
  5. Kurde, wydaje się mega fajną książką <3
    Na pewno sobie ją sprezentuję :)

    Zapraszam! Jeśli ci się spodoba, zostań moim stałym czytelnikiem. Będzie mi mega miło <3
    gabrielle-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest genialna! Mam nadzieję, że tobie się także spodoba. :))

      Na pewno wpadnę!

      Usuń
  6. Wow! Wpadłam przypadkiem na twojego bloga i jest świetny! Strasznie mi się tu spodobało. Bardzo ciekawie piszesz , wygląd bloga jest estetyczny. Na pewno muszę wpadać tu częściej :)
    Pozdrawiam,
    Youboost.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję bardzo! :)) Skoro tak to serdecznie zapraszam, by dodać mój blog do obserwowanych ;)

      Pozdrowienia! :*

      Usuń
  7. Wow! Świetna recenzja, a książka wydaje się być naprawdę dobra i bardzo w moim guście. Bardzo lubię książki i sama kolekcjonuję własną kolekcję. Tak, jestem molem książkowym i wolę je bardziej od kosmetyków i ubrań. Jestem dziwna? Być może :)

    Zapraszam do siebie i pozdrawiam,
    Kinga z thefashionandmyself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam! Absolutnie nie jesteś dziwna, dużo nas - książkoholików - istnieje ;))

      Pozdrowienia! Na pewno wpadnę.

      Usuń
  8. Smith, co za oryginalne nazwisko... Nie o tym chciałam jednak pisać.
    Wiedziałam już wcześniej, że polecasz i nawet wtedy obiecałam kupić. Teraz jestem przekonana, iż chcę to zrobić. Takie książki nie zdarzają się często. Co prawda wiek głównej bohaterki... ostudza nieco mój zapał, bo zastanawiam się czy nie zrobili z niej jakiegoś wyimaginowanego stwora, który z nastolatką miał tyle wspólnego co nic, ale chcę - tyle ci powiem, bo więcej nie umiem. Oczywiście nie obraziłabym się gdyby twój egzemplarz jakiś przypadkiem przeszedł przez magiczny teleport i przywędrował do mnie :D Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że nie. Dziewczyna jest jak dla mnie bardzo realna. Nawet ja - wzorowa uczennica, powiedzmy miła dziewczyna - odkryłam cechy wspólne z główną bohaterką. Jest jednocześnie realna i pokazuje jak każdy z nas mógłby skończyć. Niektórzy są już na którymś z etapów - u mnie w szkole widać osoby, umawiające się ze starszymi lub próbujące wrażeń z alkoholem. Te rzeczy doskonale opisuje moja propozycja. Jest to jeden z powodów, dzięki którym pokochałam tą książkę.

      Co do teleportu - jak zbudujesz to ci (po uroczystej przysiędze, że nie wyrządzisz krzywdy mojemu egzemplarzowi) wyślę :D

      Usuń
    2. Składam uroczystą przysięgnę, że nic nie zrobię twojemu egzemplarzowi :D
      Czyli jeden punkt mam już z głowy. Teraz tylko budowa teleportu :P

      Usuń
  9. Myślę, że z miłą chęcią sięgnę po tę książkę. Tylko... where is my money, when i need them!?
    Dzięki, że mnie namówiłaś, bo z niewiadomych przyczyn (ha! wiadomych! bo mi w przeciwieństwie do Ciebie okładka nie podoba się aż tak, a mam tendencję do oceniania po okładce ;p) wcale nie chciałam czytać nawet recenzji tej powieści.

    Pozdrawiam,
    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, też tak mam :))
      Mi pierwsza propozycja okładki się nie podobała. Ale ta moim zdaniem jest genialna. Dobrze, że w końcu się przekonałaś do przeczytania mojej recenzji - mam nadzieję, że książka ci się spodoba :))

      Pozdrowienia!

      Usuń
  10. Może zacznę od tego co najbardziej żuca się w oczy, czyli od okładki. Musze przyznać, że mnie nie zaskoczyła. Jest taka normalna, nic łał czy piękna. Nawet przez te twoje świecenia czy coś o czym mi mówiłaś nie jestem do niej przekonana. ten szary pasek jakoś tak mi nie pasuje, a i jeszcze ten buziaczek. Nie no jakoś ta okładka do mnie nie przemawia. Ale wiesz...gusta i guściki :)
    Po książki ego tupu rzadko sięgam, gdyż jednak wolę akcję, smoki, elfy, miecze i inne takie cuda. Jednak od czasu do czasu przyda się chwila oddechu, a wtedy warto sięgnąć po książki, które faktycznie coś przekażą, a ta książka się taka wydaje :)
    Świetna recenzja, na pewno kiedyś po tą książkę sięgnę :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, przecież nie możemy mieć takiego samego gustu :P
      Zdecydowanie się zgodzę. Baaardzo się cieszę, że cię zachęciłam. Buziaki!

      Usuń
  11. Świetna recenzja <3 Po premierze na pewno sięgnę po tę książkę. Lubię powieści podobne do tej, więc myślę, że książka na pewno trafi w mój gust. Cieszę się, że trafiłam na Twoją recenzję. :D
    PS.Masz rację. Okładka jest świetna. :D

    Buziaki :3 :**

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo Ci zazdroszczę tej lektury, zwłaszcza, że to taka wartościowa książka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Same superlatywy! Zazdroszczę, ze miałaś okazję przeczytać ją przedpremierowo


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka nie zrobiła na mnie wrażenia, jest taka zwykła, proste napisy i twarz zamyślonej, smutnej dziewczyny, jednak opis bardzo mnie zachęcił przez co książka od razu wydaje się być ciekawa. Opisane w niej problemy za pewnie są dla nas jak nie z tego świata ale niestety taka jest rzeczywistość. Fajnie, że są jeszcze autorzy, którzy mądrze piszą i poruszają nie błahe problemy. Jeżeli będę mieć możliwość na pewno sięgnę po tą książkę ^^
    Pozdrawiam cieplutko!~
    http://kawaiinoyumeakamichan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka wydaje się być ciekawa, nie słyszałam o niej do teraz :)


    Pozdrawiam cieplutko :)
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta książka zaciekawiła mnie jeszcze przed swoją premierą. Bardzo chciałabym ją przeczytać, ponieważ porusza trudny temat.
    Bohaterowie w literaturze są dla mnie bardzo ważni. Jeżeli są wykreowani po macoszemu, zwykle książka przestaje mi się podobać. Napisałaś, że tutaj postacie są świetne. To jeszcze bardziej przekonało mnie do sięgnięcia po tę książkę.

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)