niedziela, 18 września 2016

| 100 | "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" J.K. Rowling

Nr. recenzji: 100
Tytuł: Harry Potter i Przeklęte Dziecko
  Autor: J.K.Rowling, John Tiffany, Jack Thorne
Tom: 8
Seria: Harry Potter
Liczba stron: 330
Data polskiego wydania: 22 października 2016
Wydawnictwo: Media Rodzina
  Gatunek: Harry Potter, co ja mam tu więcej pisać? Wszyscy go znają.
Ocena: 7,5/10

"O jeju, co ten ninja wyprawia, że ma kolejną książkę przed premierą?" - nic, stwierdziłam, że czas przetestować ten mój kulejący angielski w praktyce, a mój tata powiedział, że mi kupi tą powieść, bo tak w sumie to chciałby się dowiedzieć o co tu chodzi. 
Dzięki, tato. 

Książka opowiada losy Albusa - syna tego sławnego, Harrego Pottera. Główny bohater wyrusza w podróż do Hogwartu, gdzie będzie musiał się zmierzyć ze sławą swojej rodziny. Wszystko idzie źle, od pierwszej chwili, gdy zaprzyjaźnia się ze Scorpiusem i trafia do Slyterinu. A później jest już tylko gorzej... Niemniej Albus się nie podda, zasłuży na chwałę i to za wszelką cenę! Udowodni także swojej rodzinie, że jest coś warty. Pozostaje pytanie: jakim kosztem? A co to oznacza dla nas - fanów Harrego Pottera z dawnych lat? Ano dużo rzeczy. Książka zdecydowanie jest dobra dla fanów Fanfiction o Harrym. Podejrzewam, że większość możliwych zmian, które wymyślili czytelnicy - została skomentowana dobitnie przez autorkę w tej powieści.

 Nadal walczę w myślach, co powinno być pierwszym akapitem mojej recenzji po wstępie i opisie. Z jednej strony myślę, że powinnam z grubej rury skomentować, czy ta książka mi się podobała. Z drugiej, czy dało radę czytać po angielsku. Tak więc oto poświęciłam ten akapit na moje genialne przemyślenia. Ktoś jest dumny? 

Czytanie po angielsku wbrew pozorom nie jest złe. Być może nie zrozumiałam perfekcyjnie każdego najmniejszego kawałeczka powieści, ale też nie oczekiwałam tego. Bardzo dużym plusem jak dla mnie był fakt, że 8 część jest scenariuszem, w związku z czym odpadają tu opisy i jedziemy na samych dialogach. Bomba! Izi-pizi dla kogoś kto ma jako taki poziom angielskiego. Czyta się w zabójczym tempie (moja mama właśnie zaczęła czytanie i jest na 32 stronie) i nie ma większych problemów ze zrozumieniem treści. Tak, jakby autorka wiedziała, że na powieść rzuci się młodzież i obcokrajowcy. *Zdolna babka, wróżę jej wielką karierę... (i wcale tego nie napisałam, bo już ją ma... NIE, ja o tym nigdy nie słyszałam!)*

Czy mi się podobało? Hmm... Były takie momenty, w których siedziałam z buzią otwartą na oścież i myślałam o tym, co takiego tu się działo. *Panie i panowie, zabierajcie tą powieść do dentysty. Znacznie ułatwicie im pracę.* Aczkolwiek rzeczywiście podobało mi się. Może nie w stu procentach zgadzam się z każdym momentem tej powieści i rzeczywiście myślę, że książka została głównie napisana dla pieniędzy, ale warto było ją przeczytać. Po prostu miło spędziłam czas, a to chyba powinno jednym z powodów, dla których czyta się książki.
*Co prawda tekst, że miłość zaślepia pojawił się dobre 4 razy, więc może przesłanie jako takie ta książka też ma, ale wiecie... DOBRA, PRZEKONALIŚCIE MNIE. Skomentuję to!*  
Przesłanie także było ogromne. Pomimo tego, że wielu bohaterów powtarzało Harremu, że miłość go zaślepia, on nigdy do końca w to nie uwierzył. Wiedział, że tylko dzięki miłości nadal żył. Chciał zrobić wszystko, by ją godnie ofiarować także swojemu synowi, lecz nie wiedział jak to zrobić. Pani Rowling bardzo sprytnie zajęła się akcją. Dopiero teraz dostrzegłam, jaką przemianę w książce musiał przejść Harry. Powróciliśmy do wydarzeń z jego przeszłości i wszystko zobaczyliśmy inaczej... ale przecież także on to zrobił! I dzięki temu nauczył się tego, jak kochać własnego syna! *Łzy mi lecą... Jak mogłam nie uronić ani jednej podczas czytania, a podczas recenzji dać się tak ponieść emocjom! ;-; *

Połączenie i skomentowanie wszystkich możliwych Fanfiction może nie było najlepszym posunięciem. *Pani Rowling wzięła i wyśmiała was wszystkich, którzy tworzyli książki na temat "Co by było, gdyby w Harrym..."*. Aczkolwiek mi się to podobało. Pochłonęła mnie historia i jej zawrotność. Nawet, gdy byłam pewna, że to już koniec książki to od razu akcja się zmieniła i popłynęła w inną stronę. *Podejrzewam, że czytanie na czytniku byłoby bardziej emocjonujące, bo w sumie to książka mogła się zatrzymać w 3 momentach. Huehue, główkujcie, nad szczęśliwym zakończeniem (lub też nie)!

To co, ta książka ma same plusy? Dziecko, czyś ty zwariowała? Nie no, żadna książka nie jest ideałem. Zachowanie poszczególnych bohaterów niekiedy niesamowicie wkurzało. *Albus jest taki, taki, taki, taki... AHA ŻARCIK! On jest TAKI!* No i rzeczywiście zgodzę się, książka zdecydowanie została napisana dla pieniędzy. Dla mnie przeczytanie jej było ciekawym doświadczeniem, ale dla kogoś kto ma swój pogląd w stronę dalszych przeżyć Harrego - będzie to żal, ból i rozpacz. Niestety książka momentami się plątała, czasem sama zaczynałam się zastanawiać "Za ile ten koniec...", więc zdecydowanie nie była jedną z najlepszych. Aczkolwiek zasługuje na wysoką notę.

Podejrzewam, że 7,5/10 będzie ok. Dałabym 8, ale wiecie - serce jedno, umysł drugie, człowiek trzecie :P 

STUKNĘŁA NAM 100 RECENZJA! <3
Dziękuję tym, którzy są tutaj od początku, ale także tym, którzy dopiero niedawno dołączyli do grona moich czytelników. Robić jakieś podsumowanie tych 100 recenzji? :P 









48 komentarzy:

  1. HA! Pierwsza :D
    Przede wszystkim gratulację 100 recenzji iii pierwszej anglojęzycznej książki!
    Ni cholery nie ciągnie mnie do tego Harry'ego.
    Raz, że to scenariusz, a ja nie ogarniam czytania scenariuszy. Wyjątkiem są dramaty Shakespear'a. To mogę czytać, to jest cacy :).
    Dwa, że dla mnie Harry zakończył się definitywnie, i nie chcę ciągnąć tej historii. Voldek umarł, koniec bajki :')
    Trzy, to wyczuwam w tym żądzę hajsu, a żądza hajsu wyjątkowo brzydko pachnie.. i odpycha :'(
    Tak więc ja Harry'ego odpuszczam :)

    Buziaki :*
    Q.

    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! :D
      A dzięki, dzięki. Miła atmosfera - wszyscy sobie gratulują :P
      Też nie lubię scenariuszy, lecz gdyby ta cena była mniejsza to Harry byłby naprawdę świetną formą nauki, bo czyta się superowo.
      Jak dla mnie dobra decyzja, książkę skierowałabym do osób, które chciałyby inne zakończenie Harrego. Pani Rowling to wyperswadowuje w zaskakującym tempie...

      Buziaki! :*

      Usuń
  2. Powiem Ci, że narobiłaś mi apetytu na ten 8 tom HP :D Uwielbiam czytać Twoje opinie, są lekkie i przyjemne. A co do czytania książek po angielsku to jest dobra nauka. Ja też nie rozumiałam wszystkiego przy czytaniu powieści Tahir, ale jednak bardzo, bardzo mi się podobało. Uprzejmość mojej kuzynki i liścik przy książce (tłumaczę) "Niespodzianka. Mam nadzieję, że oddychasz i nie padłaś trupem kiedy zobaczyłaś książkę. Miłego czytania" :D Szepnę jej słówko na temat HP :D Ona ma dar do szukania okazji książkowych u siebie, bo u nas ten interes jest baaaardzo drogi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję za tyle komplementów!
      Super mieć taką kuzynkę. No u nas niestety rzeczywiście jest bardzo drogo :/

      Buziaki! :*

      Usuń
  3. Zacznę od końca, czyli stylu, mianowicie : zaciekawiasz, poniekąd sprawiasz, że chce się czytać dalej, mimo, że piszesz trochę chaotycznie (ale nie będę Ci tego wypominać ;), sama jestem chaotyczna w swojej pisaninie :P) . Podsumowując, jest naprawdę ok, a ta chaotyczność nie przeszkadza (przynajmniej mnie, choć pewnie są ludzie, co by się przyczepili.

    Co do czytania w oryginale, to jest fajne, o ile książka nie jest rozprawą filozoficzną albo "Dumą i uprzedzeniem" xD.


    ~ Secret Journey

    http://utwory-wierszem-pisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement!
      Bycie chaotyczną to mój styl życia XD A tak na prawdę - wiem, staram się z tym walczyć.
      Co do rozprawy filozoficznej - nie trzymałam jej nigdy w rękach - nawet po polsku ;)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Jedna rzecz która mocno irytowała mnie w twojej recenzji - głównym autorem scenariusza jest Jack Thorne, a nie Pani Rowling, więc wszelkie te zasługi powinnaś przypisać jemu. J.K. Rowling miała jedynie możliwość korekt i współpracy, jednak koncept należał do kogoś innego. ;) I należy to dobitnie podkreślić... A niestety wielu to umyka.

    Swoją opinię o tej książce wyraziłam na naszym spotkaniu... Dla mnie jest to takie może 5/10 maksymalnie... Przy dobrym humorze. ;)

    Jednak przy dobrych wiatrach może ostatecznie "Przeklęte dziecko" trafi kiedyś na moją półkę. Tak czy inaczej, nie jest to dla mnie nic co można by porównywać z dziełami samej Rowling. ;)

    Pozdrawiam! :*
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wybacz, nawet o tym nie wiedziałam. :) Postaram się zaraz to poprawić.

      A mnie się podobało. ;D Da się porównywać! Trzeba tylko znaleźć odpowiedni punkt odniesienia ;)

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Hmm... i nie wiem co powiedzieć. Chyba jednak nie kupię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję 100 recenzji, możesz podsumować jakimś topem najlepszych książek czy coś :p ojej, nie wiedziałam że pod papierową okładką kryje się takie cudo! muszę ją mieć. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Postaram się coś takiego zorganizować. :))
      Noo, moja najlepsza przyjaciółka znalazła tą piękną okładkę i ja wiedziałam, że muszę ją mieć, bo na żywo jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciu... <3

      Usuń
  7. Gratuluję setnej recenzji! Co do samej książki to nie jestem do nij przekonana. Może kiedyś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś to dobre słowa :))
      Dziękuję za gratulacje!

      Usuń
  8. Gratulacje! :)
    Cóż, książka kusi, tak czy siak. Jednak moje chęci do czytania w ostatnim czasie są zdecydowanie na nie, wystarczy, że muszę przeczytać ponad 20 lektur szkolnych w tym roku ;d
    Mam też zbyt duży sentyment do serii, by sięgać teraz po "Przeklęte dziecko". Może moja siostra to uczyni? :P

    Jeszcze raz gratulacje, piękne zdjęcia. Podpisuję się pod komentarzem onlypretender - zrób podsumowanie najlepszych książek, jakie do tej pory zrecenzowałaś :D

    sowiarenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Masakra z tymi lekturami :/ Ale wierzę, że dasz radę!

      Będę musiała pomyśleć o tym podsumowaniu :D

      Usuń
  9. Gratuluję Ci! :D
    Chyba przeczytam. Wolę kupić i przeczytać, mimo iż może mi się nie spodoba( a może jednak tak :D ), niż nie przeczytać i żałować.

    Pozdrawiam! :D
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba! Ja też zawsze niezależnie od opinii czytam książki :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Gratulacje :) Boję się, że książka mi się nie spodoba, ze względu na to, że występują w niej same dialogi. Za duży mam sentyment do poprzednich części ;)
    Pozdrawiam :)
    ladyrebelyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że też się tego bałam. Ale było to dobrze zrobione, więc praktycznie nie odczuwałam różnicy. Było ok. :D
      Spróbuj, może akurat ci przypasuje ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Świetna recenzja :) Widać, że się na tym dobrze znasz ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... dzięki? :D Harrego chyba wszyscy znają xd

      Usuń
  12. moja przyjaciółka jest wielką fanką Pottera, przez to ja też zaczęłam czytać serię o nim i szczerze mówiąc- bardzo cieszę się na tą część! :) super recenzja! www.julliexy.blogspopt.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że ta część ci się spodoba! <3

      Usuń
  13. Czekam na polską wersję :)
    Mogłabym Cię prosić o poklikanie w linki w tym poście (bluzka i kurtka)? Byłabym bardzo wdzięczna :)
    Może wspólna obserwacja? :)

    http://veronicalucy.blogspot.com/2016/09/green-bomber-jacket-black-crop-top.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 22 październik <3
      Postaram się wejść, jednak nie bawię się w obs/obs. ;)

      Usuń
  14. Ogólnie najmniej do tej powieści wkładu miała Rowling, ale i tak przeczytam polską wersję, kiedy już wyjdzie, z czystej ciekawości :)
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wybaczcie! Jestem fanką Pottera, ale nie ogarniam większości rzeczy z nim związanym :P Na stos ze mną!

      Usuń
  15. Ja tylko mogę pochwalić się że oglądałam wszystkie części które szły w telewizji ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubimy chwalenie się :P
      Spróbuj przeczytać książki - a nóż ci się spodobają!

      Usuń
  16. Ja osobiście nie przepadam za tą powieścią ale jest jednak mega popularna i lubiana przez wielu :) Świetny post :) Bardzo podoba mi się Twój blog :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    http://livetourevel.blogspot.com/2016/09/all-black-stylizacja-3.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W takim razie serdecznie zapraszam do jego obserwacji! <3

      Usuń
  17. Ja przeczytałam tę część w języku angielskim i to była świetna przygoda :) Scenariusz wzbudził we mnie wiele emocji, trochę negatywnych a trochę pozytywnych. Ogólnie zawiodłam się na tej pozycji, bo oczekiwałam czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zgodzę się, czytanie po angielsku zawsze jest przygodą!
      Szkoda, że się zawiodłaś :/ Ale wiadomo, raz powieść się spodoba, a raz nie.

      Usuń
  18. Nie wiem ale jakoś nie przemawiają do mnie książki o Harrym Potter... za to mój mąż je uwielbia. Ciekawa recenzja muszę częściej zaglądać na Twojego bloga - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie czytałam, ani nie widziałam w całości żadnej książki/filmu o Harrym Poterze, chyba pora to nadrobić, haha. :)
    Gratuluję wytrwałości i takiej liczby recenzji! Życzę jeszcze więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Mam nadzieję, że w końcu ci się spodobają. :))
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  20. 100 recenzja? woww! U mnie dopiero 7 hahaha :D Gratuluacje wytrwałości! Ja chyba nie odważyłabym się przeczytać ksiązki w obcym języku, na pewno bym sie pogubila i nie zrozumiala ani slowa.. chociaz kiedys w liceum probowalam cos tam czytac, ale nie skonczylo sie to dobrze :D Świetna i bardzo zachecajaca recenzja:) Mimo ze nie czytalam nigdy Harrego Pottera, to kiedys na pewno po niego sięgne.
    Pzdrawiam i zapraszam do mnie na nowa recenzje:)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrwałość zawsze popłaca <3 Spróbuj, ja też nie jestem jakaś super z angielskiego (w końcu dopiero kończę gimnazjum), a przebrnęłam :D
      Trzymam kciuki, żeby ci się spodobał! <3

      Pozdrowienia!

      Usuń
  21. Recenzja bardo ciekawa, fajnie piszesz :D Co do nowego Harry'ego, jeśli już sięgnę to pewnie 100 lat po polskiej premierze, bo ja nawet klasycznego Potter'a jeszcze nie przeczytałam. Utknęłam na Zakonie i od 2 lat się nie ruszyłam. Zresztą brakuje mi zapału i wciąż mam wątpliwości czy warto. Przyznaję, że Przeklęte dziecko mnie jednak intryguje :)
    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie :)
    http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/
    (ode mnie masz oczywiście obserwację i zapewnienie, że będę wpadać częściej) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Wiesz co, gdy ostatnim razem próbowałam się zabrać za Harrego to też jakoś nie umiałam przebrnąć. Aczkolwiek ostatnia część jest inna. :))

      Na pewno wpadnę do ciebie! Dziękuję za obserwację, mam nadzieję, że nie zawiedziesz się na moim blogu <3

      Usuń
  22. Moja koleżnka kocha Harrego Pottera ja już nie zabardzo ale pokażę jej ten post.
    A do tego świetne zdjęcia.
    nikart-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :)) Mam nadzieję, że koleżance spodoba się Harry, a także może kiedyś i tobie uda się przekonać do Harrego? :D

      Usuń
  23. Czytałam już o tym jakiś czas temu. Jestem fanką serii HP i chętnie bym to przeczytała! :)
    Pozdrawiam ;) Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze, kiedy tylko dowiedziałam się, że powstanie kolejna część miałam mieszane uczucia. Podobnie jak Ty, mam wrazenie, że zostala napisana po prostu dla pieniędzy. Ale kurde, jako fanka HP od małego wypadałoby zapoznać się z kontynuacją. Tylko serio, epilog 7. części HP był dla mnie po prostu KOŃCEM. Nie wiem czy sięgnę po nią, korci, nie powiem, ale zobaczymy :)
    Na moim blogu właśnie organizuję Book Tour, może byłabyś zainteresowana? Zapraszam!
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)