niedziela, 31 stycznia 2016

| 55 | "Klątwa Tygrysa" Colleen Houck

Nr. recenzji: 55
Tytuł: Klątwa Tygrysa
  Autor: Colleen Houck
Tom: 1
Seria: Klątwa Tygrysa
Liczba stron: 360
Data polskiego wydania: 5 marca 2012
Wydawnictwo: Otwarte
  Gatunek: Fantasy, Romans
Ocena: 6/10
 
 Jest to jedna z moich ulubionych powieści. Była jedną z pierwszych książek, po które sięgnęłam z własnej woli. Dzięki niej zakochałam się w Indiach, miałam kolejny powód by wielbić mitologię i wyróżniające się kultury. Mogę wam jeszcze dodać [w ramach ciekawostki] że dostałam ją na Wielkanoc i do tej pory pamiętam jak wielkie było moje zdziwienie widząc napis: "namiętność" na okładce. To były czasy gdy nie czytałam romansów.

wtorek, 26 stycznia 2016

| 54 | "Złe dziewczyny nie umierają" Katie Alender

Nr. recenzji: 54
Tytuł: Złe dziewczyny nie umierają
  Autor: Katie Alender 
Tom: 1
Seria: Złe dziewczyny nie umierają
Liczba stron: 360
Data polskiego wydania: 13 stycznia 2016
Wydawnictwo: Feeria Young
  Gatunek: Horror
Ocena: 8/10

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że zazwyczaj nie czytuję horrorów. W całym życiu przeczytałam może z pięć. Więc ta opinia będzie bez wielu porównywań bądź odniesień do innych lektur z tej półki. 
 
Jak natrafiłam na tą książkę?
Cóż poza powodem oczywistym - w księgarni, jest też coś, o czym możecie nie wiedzieć. Do amerykańskiego wydania parę lat temu stworzono moim zdaniem fantastyczne trailery. Zakochałam się w nich, ale nie było przetłumaczonych książek, więc zrezygnowałam z chęci przeczytania ich, ale teraz odżyła.  Link do trailera znajdziecie pod recenzją. 
 
Po książkę sięgnęłam z paru powodów. Po pierwsze zaciekawił mnie opis i to, że wydana została przez wydawnictwo Feeria Young, którego powieści są ostatnio przeze mnie czytane bardzo chętnie. Po drugie ta okładka mnie zaintrygowała. Niby prosta i dość zwykła, ale jednak ma coś w sobie, sprawia, że odczuwam potrzebę posiadania jej na mojej półce.
 

poniedziałek, 25 stycznia 2016

| 53 | "Bitwa w Labiryncie" Rick Riordan

Nr. recenzji: 53
Tytuł: Bitwa w Labiryncie
  Autor: Rick Riordan
Tom: 4
Seria: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Liczba stron: 364
Data polskiego wydania: 20 września 2010
Wydawnictwo: Wydawnictwo Galeria Książki
  Gatunek: Fantasy, Mitologia
Ocena: 9,5/10
Kolejna cudowna historia z Percym w roli głównej. Ten tom jak dla mnie zawsze był moim ulubionym. Uwielbiam do niego powracać i najwięcej z niego zapamiętuję. 

Recenzja napisana w ramach akcji Bookathon z Percy Jacksonem.

Czwarta, przedostatnia część przygód z tej serii. Szkoda, że już tak mało mi zostało do przeczytania. Wspaniałą zabawą jest przypominanie sobie tych powieści. 

czwartek, 21 stycznia 2016

| 52 | "Tu i teraz" Ann Brashares

Nr. recenzji: 52
Tytuł: Tu i teraz
  Autor: Ann Brashares
Tom: 1
Seria: -
Liczba stron: 240
Data polskiego wydania: 13 stycznia 2016
Wydawnictwo: YA!
  Gatunek: Sience-Fiction, Romans
Ocena: 7/10
 
Miałam nie kupować książek.
Miałam przeczytać zaległości.
Ale to było silniejsze ode mnie!
 
 Okładka jest co najmniej zachwycająca. Gdy ją po raz pierwszy zobaczyłam, już wiedziałam, że będzie problem z nie kupowaniem. Możecie krzyczeć, że jestem przewidywalna, ale taka moja książkoholicka natura...

poniedziałek, 18 stycznia 2016

| 51 | "Klątwa Tytana" Rick Riordan

Nr. recenzji: 51
Tytuł: Klątwa Tytana
  Autor: Rick Riordan
Tom: 3
Seria: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Liczba stron: 310
Data polskiego wydania: 10 marca 2010
Wydawnictwo: Wydawnictwo Galeria Książki
  Gatunek: Fantasy, Mitologia
Ocena: 9/10

Myślę, że jest to jeden z najciekawszych tomów. Trafił do największej ilości osób. Bawiłam się czytając go wspaniale i chciałabym zaprosić was do przeczytania szczegółów o mojej opinii. 

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że:
Zdecydowanie do końca moich dni zapamiętam te wyśmienite książki przygodowe. Może sądzicie, że nie są dla was, jesteście na nie "za starzy", ale moim zdaniem to nie prawda. Nie da się wyrosnąć z tak świetnych powieści.

czwartek, 14 stycznia 2016

 
 A czy wy rozpoczęliście już swoją przygodę z Klejnotem
Świetna książka, recenzji jeszcze nie ma, ale będzie za jakiś czas...

wtorek, 12 stycznia 2016

| 50 | "Morze Potworów" Rick Riordan

Nr. recenzji: 50
Tytuł: Morze Potworów
  Autor: Rick Riordan
Tom: 2
Seria: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Liczba stron: 280
Data polskiego wydania: 29 październik 2009
Wydawnictwo: Wydawnictwo Galeria Książki
  Gatunek: Fantasy, Mitologia
Ocena: 8/10
Recenzja napisana dla Bookathonu z Percy Jacksonem. Więcej informacji - Kliknij tutaj. :)
 Film jest jednym z moich ulubionych. Fabułę znam na pamięć. Kocham tą historię od wieków. 
Uwierzycie, że piekielnie trudno było tą książkę zrecenzować?

Nie byłam w stanie się określić jak bardzo od 1 do 10 mi się podobało tym razem, bo nie dostrzegałam praktycznie żadnych nowych elementów. Znam tę powieść na pamięć.

środa, 6 stycznia 2016

| 49 | "Złodziej Pioruna" Rick Riordan

Nr. recenzji: 49
Tytuł: Złodziej Pioruna
  Autor: Rick Riordan
Tom: 1
Seria: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Liczba stron: 360
Data polskiego wydania: 9 maja 2009
Wydawnictwo: Wydawnictwo Galeria Książki
  Gatunek: Fantasy, Mitologia
Ocena: 9/10
 Tą pozycję z pewnością zna większość społeczeństwa. Jeżeli nie dzięki wspaniałej książce dla młodzieży, to dzięki cudownym filmom, które wyszły parę lat temu. 

Książka przeczytana w ramach akcji Bookathon z Percy Jacksonem. Zapraszam do brania udziału :) 

#Bookathon z Percy Jacksonem!


Chciałabym wszystkich zaprosić do wzięcia udziału w bookathonie z Percy Jacksonem. 
Nie będzie to taki typowy maraton, ale ciekawy pomysł na odświeżenie sobie całej serii. 

Zasady wzięcia udziału:
  1. Jest to tylko forma zabawy.
  2.  Udział jest dobrowolny. 
  3. Aby wziąć udział dołącz do wydarzenia
  4. https://www.facebook.com/events/942171305832524/
  5. Każdy, kto dołączy może po zakończeniu akcji nazywać siebie Herosem, gdyż wypełnił tak trudne zadanie.
  6. Po prostu przez 5 tygodni czytam wszystkie książki z serii, które recenzuję, aby przypomnieć wam jak wspaniała jest to seria.
  7. Jeżeli masz ochotę mi w tym pomóc (napisać recenzję dowolnej części), to po prostu ją napisz. :)
  8. Nie ma ograniczeń! Możesz zrecenzować tyle książek ile chcesz! 
  9. Recenzje danych książek mogą się powtarzać. Nie marnuj czasu, już teraz zacznij czytać część, w której jesteś zakochany. 
  10. Aby recenzja została uznana za bookathonową, musisz w niej podać link do mojego bloga
  11. Recenzje powinny być publikowane na stronie bloga, bądź na stronie wydarzenia jako post (dla osób nie mających bloga, a chcących wziąć udział)
  12. Rozpoczynamy w środę 06.01.15r. a kończymy  07.02.15r. - w niedzielę. 
 Q&A:
  • Czy jeżeli mój blog dopiero raczkuje to mogę wziąć udział?
Oczywiście, to jest akcja dla was! Sposób na miłe spędzenie czasu!

  • Co mam zrobić jeżeli nie mam bloga, a chciałabym wziąć udział i napisać jakąś recenzję?
Musisz wziąć udział w wydarzeniu na facebooku, do którego linków już podałam z 5. Tam (najlepiej podczas tygodnia z daną książką) opublikuj ją jako post. :) 
  •  Czy to jedyny taki #bookathon, który zorganizujesz?
Nie, na pewno będzie ich więcej, ten jednak jest całkowicie spontaniczny. 
Więcej już wkrótce.
Jeżeli chcielibyście mnie poinstruować, w boohathonie jakiej serii chcielibyście koniecznie wziąć udział - napiszcie do mnie albo dzięki komentarzowi, albo w e-mailu (neroborgia@gmail.com) , albo w wiadomości prywatnej na mojej stronie na Facebooku - Tysiąc Żyć Czytelnika. :)
  • Czy jeżeli nie przeczytam wszystkich części, to mogę zostać nazwany Herosem w podsumowaniu?
Aby wziąć udział, nie musisz nawet czytać. Wystarczy, że tu z nami jesteś i tak samo jak my ponownie zakochasz się w tej serii. 
  • Dlaczego organizujesz ten boohathon?
Ponieważ w poniedziałek dowiedziałam się, że mam tydzień na "nauczenie się" na konkurs z Percy'ego. Na pewno muszę przeczytać całą serię jeszcze raz i muszę mieć nadzieję, że to mi pomoże. W tamtym roku byli Zwiadowcy i powiem wam, że teścik 45 minutowy był dość trudny, bo było około 30 zadań w tym krzyżówka na jakieś 15 haseł z motywem przewodnim "Konie zwiadowców". Polecam. Albo 4 słowa opisu i na podstawie tego odgadnij o jaki zamek chodzi. :') Więc posty ja będę pisała z wyprzedzeniem, ale dostaniecie je dopiero w danym tygodniu.

Na więcej pytań z miłą chęcią odpiszę w komentarzach. 
Jeszcze raz zapraszam do udziału w zabawie.
Rozpoczynamy pierwszy tydzień ze "Złodziejem Pioruna"!  

Pióra do rąk i piszemy recenzje :) 

niedziela, 3 stycznia 2016

| 48 | "Wszechświaty: Utopia" Leonardo Patrignani

Nr. recenzji: 48
Tytuł: Utopia
  Autor: Leonardo Patrignani
Tom: 3
Seria: Wszechświaty
Liczba stron: 350
Data polskiego wydania: 12 października 2015
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dreams
  Gatunek: Sience-Fiction, Romans
Ocena: 8/10
 
 Jest to zdecydowanie najlepsza część z całej trylogii. Co mnie przede wszystkim skłoniło do takiego myślenia? Cóż, na pewno to, że ma o sto stron więcej od poprzednich tomów, a przeczytałam ją w najkrótszym czasie. 

Nareszcie nadszedł finał naszej historii trójki nastolatków, zamieszanych w początkowo zabawę we wszechświatach, a teraz naprawianie gospodarki lądu powstałego po uderzeniu asteroidy. Od ostatniej części minęło 18 lat. Nasi bohaterowie ten czas spędzili w ośrodku badawczym. Codziennie przechodzili przez mnóstwo testów, więc nawet nie zdążyli zauważyć kiedy wydorośleli. Gdy udaje im się uciec sami są bardzo zdziwieni zmianami, jakie w nich zaszły. Nie wyglądają już na nastolatków, ale czują się nimi w dalszym ciągu. Muszą się przystosować do życia, a ponadto uratować parę tysięcy ludzi. 
Do tego dochodzi historia z klonowaniem, która zakończyła poprzedni tom. Której skutek jest taki, że nasi bohaterowie odrodzili się w innym wszechświecie, ale jako rodzeństwo. Wracają do nich wspomnienia, jednak młodym trudno jest zrozumieć o co w nich chodzi.
I nie zapominajmy o rządach złych ludzi, których bohaterowie mają zamiar przy okazji obalić...

"Ale życie jest niekończącym się cyklem, śmierć jest tylko początkiem nowej historii. Nie trzeba się bać. Jesteśmy bytem. Rozkład ciała nie oznacza końca naszych rejsów przez wieczność."

Działo się w tej książce mnóstwo rzeczy. Mamy tutaj tradycyjnie wiele zagadek, które czytelnik ma sam musi rozwiązać. Tym razem nie ma geniusza Marco, znającego odpowiedź na każde, nawet niezadane pytanie. Ale powstaje grupa rewolucjonistów, którzy przejmują dowodzenie. Kto w tej części jest głównym bohaterem? Na prawdę nie wiem. Jak dla mnie nim mogła być każda osoba, tylko nie ci, których poznaliśmy w pierwszym tomie. Cóż, ich czas też kiedyś musiał minąć.
Akcja tym razem pędzi przed siebie bardzo szybko. Jest sukces i to wielki. Na brak zwrotów nie da się narzekać. Gdy bohaterowie byli czegoś blisko to zazwyczaj ktoś umierał i trzeba było coś wymyślić jak najprędzej.

"- Znam tylko jedną osobę, która jest w stanie zapewnić mi wolność. To osoba, która codziennie rano uśmiecha się do mnie przyjaźnie z lustra!"

Poplątanie z przemieszaniem?
Jak najbardziej. Najbardziej w samym środku książki, gdzie krążyliśmy od jednej historii do drugiej i w gruncie rzeczy trudno było odgadnąć, czy Alex, o którym właśnie mowa jest w jednym wszechświecie, czy w drugim... Zmiana imienia Marco na Ian też nie pomogła, bo dopiero pod koniec ogarnęłam, że zmieniło się imię, a nie jest to nowy bohater. 
 
"Każdy z nas jest w stanie kształtować swoją rzeczywistość. Wznosić mosty i wieżowce, sprawiać by niemożliwe stało się możliwym. Nie ma przyczyny i skutku. Istnieje jednak moc przekraczająca ludzką wyobraźnię. Czy po to, by wywołać uśmiech na twarzy obcego człowieka, czy by spowodować globalną katastrofę, to nie ma znaczenia.
Każdy jest kowalem swojego losu."
 
Tak jak napisałam wcześniej nasi bohaterowie minęli 18 lat swojego życia. Przez to muszą dojrzeć w ekspresowym tempie. A dzięki temu cała powieść się zmienia. Każdy wątek jest precyzyjnie doszlifowany. Nie mamy już ogłupiającego poszukiwania miłości swojego życia. Nie, tym razem chodzi o coś większego. O uratowanie całej ludzkości, ponieważ jeżeli tego nie zrobimy to mnóstwo ludzi może ucierpieć. Perspektywa miłości nastolatków przechodzi w miłość do swojej rodziny. Dbanie o jej potrzeby, opieka nad tym, aby nie groziło jej żadne niebezpieczeństwo. Świetnie napisane. 
 
"Gdziekolwiek nie pójdziemy, na którykolwiek fragment szkła byś nie patrzyła, będzie to zwierciadło naszych splecionych dusz."
 
 Dzięki powyższym zmianom przynajmniej mi czytało się lepiej. Nadal trzeba maksymalnie się skupić, aby rozumieć, o jakiej zagadce właśnie czytamy, jednak moim zdaniem Utopia jest po każdym względem lepsza od swoich poprzedników. 

Dokładnie tego oczekiwałam po ostatnim tomie serii. 
8/10
Polecam. 

"To my decydujemy o przyszłości naszej podróży, wyznaczamy swoją drogę. Każda ambicja, każde żelazne credo, prowadzi do zmian w toku naszego życia. I zaraża wszystkich wokół nas, w tym konkretnym zakątku Wszechświatów oraz wszystkich jego odnogach."

sobota, 2 stycznia 2016

| 47 | "Wszechświaty: Pamięć" Leonardo Patrignani

Nr. recenzji: 47
Tytuł: Pamięć
  Autor: Leonardo Patrignani
Tom: 2
Seria: Wszechświaty
Liczba stron: 255
Data polskiego wydania: 22 maja 2014
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dreams
  Gatunek: Sience-Fiction, Romans
Ocena: 5,5/10
Pierwsza recenzja w tym nowym roku. Cudownie.
 Książka jest drugą z serii o "Wszechświatach".
Bardzo niecierpliwie czekałam, aż sięgnę po tą część. Miałam nadzieję, że coś - cokolwiek - zmieni się na lepsze. Pierwsza część zostawiła po sobie mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Chciałam, żeby jakakolwiek zagadka została rozwiązana i to jak najprędzej. Udało się.

Gdy asteroida uderzyła w Ziemię wszyscy zostali zabici. Tylko nasi bohaterowie - Marco, Aleksem i Jenny - przetrwali. Krążą oni w Pamięci. Mogą tam rozmawiać, podróżować po wspomnieniach, jednak nie czują dotyku, bólu, cierpienia... Stopniowo zostają pozbawieni wszystkich ludzkich uczuć. Muszą znaleźć wyjście, jednak aby to zrobić najpierw poznają swoją przeszłość i przyczynę tego, że są inni.
Czy im się uda? Co poczną dalej?

"Może ludzie musieli pominąć milczeniem przeszłość, aby zaakceptować teraźniejszość."

Tempo akcji umarło wraz z przybyciem asteroidy. Możliwe jest, że wcześniej też takie było, ale czytanie pierwszych stron tej książki w moim odczuciu było jak uderzanie głową w mur. Musiałam zastosować wszystkie możliwe tricki, aby tylko jakoś przejść przez początek. Krzyżacy nadal wygrywają z ich ilością, ale było blisko. 
Autor ma dość specyficzny styl, widać, że lepiej się czuje w opisach niż w dialogach. Dla czytelnika jest to dość męczące. Chociaż dzięki temu ludzie uznają książkę za wartościową, więc jest to kwestia sporna co jest lepsze. 
Dopiero z nadejściem sto pięćdziesiątej strony, coś zaczęło nabierać tempa, udało się normalnie czytać... po czym znowu uderzyliśmy w ścianę z nadejściem nowej zagadki - zakończenia, które jak zwykle musi zadać nam nowe piętnaście pytań, abyśmy sięgnęli po kolejną część. 

"Dlatego odkrycia nie miały ojców.
Bo ojcowie byli tylko pionkami."

Apropo zagadek. I tym razem mamy ich bilion, ale w pierwszej części było gorzej. Nadal wszystko jest poplątane i przemieszane do granic możliwości, ale tu dało się jakoś w nich w miarę połapać. Może to dzięki temu, że bohaterowie na pierwszych stronach rozwiązali jedną, a potem mieli "dobrą passę".

Bohaterowie także zmienili się na lepsze.
Jenny - dziewczyna, będąca w sumie główną bohaterką. Od pierwszych stron poprzedniej części bardzo jej nie lubiłam. Była bardzo męcząca, jej zachowanie było niewytłumaczalne. Gdy wszyscy szli na przód, ona musiała zrobić dwa kroki do tyłu. Teraz przechodzi przemianę i pod koniec jest już prawie normalna. Prawie. 

"Kiedy czas będzie poskromiony, także i on stanie się towarem."

Samo wydanie się zmieniło. Zrezygnowano z twardych kartek, dzięki czemu czyta się lepiej, bo nie torturujemy grzbietu przy samym przewracaniu stron. 

Reasumując: jest lepiej, ale nadal jeszcze dużo brakuje do sukcesu. Gdyby cała następna część była tak dobra jak końcówka - byłoby cudownie. 
5,5/10

Teraz wskazówka dla was:
Gdy sięgniecie po tą książkę niech początek was nie zniechęci. Jest potworny - to prawda, ale to się zmieni. Macie moje słowo. 
Odchylę rąbek tajemnicy i powiem wam, że za niedługo pojawi się post, który nieco pomoże wam w czytaniu trudnych lub nudnych książek. 

piątek, 1 stycznia 2016

Podsumowanie roku 2015 i plany na 2016 :)


Patrzcie państwo już 2016 rok. Jak to możliwe, że tamten tak szybko przeleciał?

Na wstępie chciałabym wam życzyć, aby ten nowy rok 2016 był jak najlepszym dla was. Żebyście mieli mnóstwo czasu na książki i abyście wypełnili wszystkie możliwe wyzwania czytelnicze ;) Oprócz tego oczywiście szczęścia, zdrowia i wszystkiego czego pragniecie.

Kolejno chciałam wam podziękować za to, że jesteście na moim blogu. Nawet nie wiecie jakie to dla mnie ważne, że ktoś zwrócił uwagę właśnie na mój blog. Każde wejście się dla mnie bardzo liczy. Każdy komentarz sprawia, że wpadam w euforię. Dziękuję.

 Mój blog istnieje od 10.07.2015r. Czyli trochę mniej niż pół roku. Mimo tak krótkiego czasu:

 Nigdy nie sądziłam, że osiągnę aż taki sukces. 
Mam nadzieję, że w następnym roku będzie jeszcze lepiej, bo plany jak na razie są wielkie i myślę, że większość dojdzie do skutku. 
W roku 2015 stworzyłam listę 100 książek do przeczytania. Jak na tą chwilę przeczytałam z niej 10 pozycji. Kocham swoje plany i to, że nigdy się ich nie trzymam. 


Oprócz tego mam zamiar zrobić w tym roku więcej tagów, podsumowań, bookhauli, poradników i innych różnych niespodzianek. 

To tyle na dziś. Wracam do nadrabiania z czytaniem.

Top 10 roku 2015!


Zaczniemy od końca, aby był moment oczekiwania :) 
Najlepsze książki jakie przeczytałam w tym roku to...
 10. "Królowa i Faworytka" Kiera Cass
9."Fangirl" Rainbow Rowell
8. "Przebudzony Mag" Karen Miller.
7. "Finezja Uczuć" Anety Krasińskiej.6. "Mara Dyer: Zemsta" Michelle Hodkin.
5. "Szklany Tron" Sarah J. Maas 
4. "Podaruj mi miłość" Opracowanie zbiorowe. Najlepsza książka na zimowe wieczory.
3. "Wstyd" Rachel Van Dyken. Świetny romas, jednakże tej pozycji nie znajdziecie w recenzjach.
2. Na drugim miejscu pragnę umieścić "Tabula Rasę" Kristen Lippert-Martin. Recenzji niestety nie ma na blogu, ale był to na prawdę świetny thriller.
1. I fanfary... Najlepszą książką tego roku była...
 "Niezwyciężona: Pojedynek" Marie Rutkoski! 

A jaka książka dla was była najlepszą w tym roku? 
Pochwalcie się w komentarzach.