środa, 11 listopada 2015

| 33 | "Mara Dyer Zemsta" Michelle Hodkin

Nr. recenzji: 33
Tytuł: Zemsta
  Autor: Michelle Hodkin
Tom: 3
Seria: Mara Dyer
Liczba stron: 464
Data polskiego wydania: 17 czerwca 2015
Wydawnictwo:YA!
  Gatunek: Thriller, New Adult
Ocena: 8,5/10
 Jestem szczęśliwa, gdyż w końcu udało mi się dorwać tą książkę. Bałam się zakończenia. Myślałam, że może autorka przesadzi i zrobi je przesłodzone lub coś takiego. Czy moje obawy się ziściły? 

Jest to trzecia i zarazem ostatnia część trylogii o Marze Dyer - dziewczynie z mocą zabijania za pomocą samej myśli. 
Akcja zaczyna się w Horyzontach - znanym nam już z drugiej części ośrodku psychiatrycznym. Tam doktor Kells nie szczędzi badań i leków, żeby "wyleczyć" naszą główną bohaterkę. W końcu jednak udaje się jej uciec i wyrusza w podróż. Czego szuka? Swojego ponoć martwego chłopaka i odpowiedzi. Na to czym jest i czy kiedykolwiek będzie w stanie żyć normalnie. Lekarstwo. Tego tak na prawdę pragnie, ale nie chce znowu przechodzić przez badania eksperymentalne - podczas których nie czuła się sobą. 


Pierwszym moim skojarzeniem z tą książką już zawsze będzie: mocne. Autorka stworzyła taką genialną historię, że czytelnik wręcz nie jest w stanie się oderwać chociażby na chwilę. No chyba, żeby przejechać dłonią po włosach i pomyśleć "ale to mocne". To słowo podczas czytania powtórzyłam dobre 40 razy. Do tej pory jest to jedyna powieść przy której się tak zachowywałam. 

"Jest powiedziane,że każdy bohater musi mieć swego łotra, każdy anioł - diabła i każdy bóg - potwora. A jednak, choć wiem, jacy jesteśmy, nie wierzę w to. Widziałem łotrów dokonujących heroicznych czynów i tych, których zwano bohaterami, gdy zachowywali się jak łotry. Zdolność uzdrawiania nie czyni człowieka lepszym od tego, który ma zdolność zabijania. Uzdrów nie tego, kogo trzeba, a zostaniesz łotrem. To nasze wybory nas definiują, a nie zdolności."

Bardzo ciekawie napisana, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji (w końcu się ich doczekałam). Odróżnia się od poprzednich części diametralnie. Nie było rzeczy, która by się powtórzyła. Chyba, że weźmiemy pod uwagę bohaterów, ale oni także przeszli dużą przemianę. Imiona! Tak, to się nie zmieniło. Ale tak poza tym nie widzę nic wspólnego. 
Autorka nie pisze "szablonowo" - pierwsza cześć była taka, drugą napiszemy z innej perspektywy, a trzecią to już w ogóle wyróżnimy! Świetne podejście.
Kolejną rzeczą bardzo podobającą mi się było to, że widać było, iż autorka ma pojęcie o czym pisze. Wszystkie choroby zdiagnozowane u postaci w tej książce były dokładnie sprecyzowane i  opisane. Leki jakie podawano Marze także nie były żadną tajemnicą. Dla mnie czytanie ich nazw - to była abstrakcja, ale ta książka jest dokładnie przemyślana i nie napisana w biegu. Albo te mądre słowa. Pojawiały się epizodycznie, ale były. Przykłady macie co parę akapitów.

Może powróćmy na chwilę do głównej bohaterki - Mary. Dziewczyna ma problemy psychiczne i halucynacje. Bardzo często zmienne nastroje, ale jednego jest pewna, chce być szczęśliwa z Noachem. Niczego więcej nie pragnie. Często bezwzględna, daje się ponieść emocjom.

"- Każdy jest trochę stuknięty, tylko niektórzy nie umieją ukrywać tego tak dobrze jak inni."

Gdy o bohaterach mowa to szkoda, że było tutaj tak mało humoru Jamiego. Zawsze go uwielbiałam i zawsze będę, ale postanowiono tutaj nie wykorzystać jego potencjału. 


"Cisnął we mnie skittlesem. Cukierek trafił mnie w czoło.
-Au!
-Spróbuj tęczy, jędzo!
-Nie zachowuj się jak dziecko.
-A właśnie, że będę. Zaraz zamknę się w łazience i będę beczał."

Bardzo trudno jest określić, czy jest skierowana dla chłopaków, czy dziewczyn. Sądzę, że pierwszy tom podobałaby się dziewczynom przez wątek romantyczny, drugi byłby połączeniem dla obu płci, a w trzeciej tylko na pierwszej stronie brakuje dedykacji dla chłopaków. 
Jeżeli osoba o nietolerująca trupów, krwi i podobnych tematów wzięłaby się za tą serię, to powodzenia z czytaniem. Pierwsza jest lekka, łatwo przez nią przebrnąć, ale tutaj też już delikatnie kryminalistyczna i detektywistyczna. W drugiej trochę się sprawy komplikują, ale osoba o delikatnych nerwach moim zdaniem da radę. Może zafascynują ją inne rzeczy - te łagodniejsze. Ale trzecia... Jest to jedna z najbardziej krwawych i przerażających powieści jakie znam. Wiele momentów na pewno zostanie ze mną na zawsze. Jak już napisałam wcześniej ta książka była mocna. Jest to najtrafniejsze określenie jakie znalazłam czytając to bez przerwy całą noc. Może to brzmi banalnie - przecież mi ostatnio się wszystkie książki podobają. No cóż nie wszystkie, po postu zaczynam od tych lepszych opinii, żeby was przygotować na te gorsze. 

Wracając do Zemsty
Nie podobało mi się, że zamiast kazać naszym bohaterom jakoś sobie poradzić w trudnych sytuacjach samym to zawsze znajdowało się jakieś wyjście. A to dar Jamiego, a to nagle pojawi się torba ze sprzętem chirurgicznym... Czemu mi się tak nie przydarzyło jeszcze? Nie musi być ta torba z tym sprzętem, ale jakaś torba ze ściągami albo odpowiedziami na testy...?
Taką bym przygarnęła. Bez pytania.

A co do zakończenia... Podobało mi się. Nie było przesłodzone. 
Trochę przewidywalne, ale nie do końca. 

Dobra! Trzeba zakończyć ten potok słów. 
Podobało mi się. Było bardzo fajne. Generalnie dla dojrzalszych/lubiących trupy czytelników.
Polecam.  

"Wierzę, że każdy z nas ma obowiązek zostawić świat lepszym niż ten, który zastał."
Uczcie się ode mnie. Jak to nie? A recenzje nie ulepszają tego świata? 
Szach-mat.

2 komentarze:

  1. Mnie rowniez sie ta ksiazka podobala, szkoda tylko ze taka krotka w porownaniu do innych tomow.
    Milego dnia! - Xanne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) Niestety nie można mieć wszystkiego. Moim zdaniem ta część była zdecydowanie najlepsza spośród wszystkich.

      Usuń

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)